sobota, 25 sierpnia 2012

"Świadomy sen" - Karol Leopold Cetlin

Tytuł: “Świadomy sen, czyli jak podświadomość kształtuje Twoje życie”
Autor: Karol Leopold Cetlin
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Ilość stron: 168
Ocena: 8,5/10

“Kim jesteś? Czym się zajmujesz? Wiem jedno, na pewno masz sny. Mam je ja, Ty, a także Twój pies.”

   Mimo tego, że co noc doświadczamy snów, często ich nie pamiętamy. Jeśli jednak tak jest, to nie zawsze są one wspaniałe. Bywa i tak, że dręczą nas koszmary, których trudno się pozbyć. Jakiekolwiek by nie były nasze sny, rzadko się zdarza, że potrafimy obudzić naszą świadomość w trakcie śnienia. A to dałoby nam dosłownie nieograniczone możliwości. Moglibyśmy nie tylko latać i posiadać supermoce, ale także spełniać swoje marzenia - obojętnie, czy zalicza się do nich podróż dookoła świata, nowe luksusowe auto, czy też spotkanie z idealnym partnerem. Kiedy zdobędziemy już tę fascynującą umiejętność, nigdy jej nie zapomnimy - podobnie jak jazdy na rowerze. Wówczas jakość naszych snów i to, co się będzie w nich działo, zależeć będzie jedynie od naszej wyobraźni, której świadomie będziemy mogli używać podczas spania. Brzmi interesująco, prawda?

“Kiedy dobrze korzystamy z naszych snów, to tak jakby czas naszego życia uległ podwojeniu. Zamiast 100 lat żyjemy 200.” - Tarthang

   Na początku książki autor w prosty sposób tłumaczy, czym są sny oraz jak je zapamiętywać - jest to pierwszy krok do uzyskania świadomości. Idealnym sposobem jest dziennik snów, który sprawi, że przestaniemy mieć wrażenie, że nic nam się nie śniło (co oczywiście nie jest prawdą). Odpowiednio prowadzony przyda się także do wywołania świadomego snu. W pierwszych rozdziałach dowiemy się wszystkiego o tym, jak prowadzić taki dziennik. Nauczymy się też robić testy rzeczywistości, które mi osobiście bardzo się spodobały.  

“W snach mają początek nasze możliwości.” - W. Szekspir

   Drugi, z czterech przedstawionych w książce kroków, przedstawia metody osiągania świadomych snów. Jest ich kilka, dlatego każdy bez problemu powinien znaleźć coś dla siebie, a nawet łączyć je wedle uznania. Są to sposoby, które z początku mogą wydawać się banalne i błahe lub też dziwne, jednak nie da się zaprzeczyć, że trenowanie z ich pomocą daje efekty.
   Trzeci krok dotyczy bezpośrednio śnienia. Karol Cetlin opisuje w nim sposoby na kontrolowanie świadomego snu, zmienianie otoczenia, wywoływanie postaci (zarówno istniejących jak i nie), a także przykładowe czynności, które wykonywać możemy jedynie w snach (na przykład latanie - kto by nie chciał spróbować?). Pisarz radzi też, jak za pomocą świadomych snów rozwiązywać życiowe problemy oraz co zrobić, aby pozbyć się koszmarów. Mnie to zainteresowało, ponieważ uwielbiam podobne tematy. Zaintrygowały mnie zwłaszcza bonusy, mówiące m.in. o i-doserach, prawie przyciągania czy stanie OOBE. Może dla niektórych z Was to wszystko to czarna magia, ale w rzeczywistości sprawy mają się o wiele prościej.
   
   Dużym plusem tego poradnika jest jego konstrukcja. Rozdziały są posegregowane i zatytułowane, dlatego nie musimy czytać całej książki, jeśli interesują nas tylko wybrane tematy. Poza tym, dobre rady, wskazówki czy recepty na świadomy sen są wyszczególnione tak, że można je zauważyć podczas wertowania książki - coś dla osób, które nie przepadają za czytaniem, a interesują się podobną tematyką. Sam stosunek autora do czytelnika jest bardzo przyjazny, co widać na każdej stronie.

   Podsumowując, książka Karola Cetlina to idealna pozycja dla osób interesujących się parapsychologią i ezoteryką, które chcą umilić sobie życie dzięki świadomym snom. Nie sądzę jednak, że przyda się osobom, które posiadają już tę umiejętność. Jest to raczej poradnik dla nowicjuszy mających o tym jako-takie pojęcie oraz dla kompletnie zielonych w tej sprawie. Sama nauka nie powinna sprawiać wiele trudności. Jeśli rzeczywiście chcemy co noc osiągać świadomy sen, wystarczy, że wczytamy się we wskazówki autora i będziemy ćwiczyć - bo bez tego ani rusz. Próbowałam na sobie i jak na razie nie osiągnęłam świadomego snu (pewnie przez brak regularności), ale prowadzę dziennik snów i przyznam szczerze, że teraz pamiętam praktycznie każdy sen. Myślę, że jestem na dobrej drodze do świadomego śnienia.


Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości Studia Astropsychologii.


Można ją kupić TUTAJ. 


recenzja edytowana 24.08.12 r. o godz. 19:55

24 komentarzy:

Miłośniczka Książek pisze...

brzmi ciekawie, może kiedyś się skuszę :)

Susie pisze...

Pamiętam, że kiedy dowiedziałam się o świadomym śnie, dostałam na tym punkcie obsesji. Czytałam na ten temat mnóstwo artykułów w internecie, nawet próbowałam stosować porady, jednak akurat do tego szybko się zniechęciła i w sumie ta moja obsesja skończyła się równie szybko jak zaczęła. Mimo to nadal mnie to intryguje, ale nie wiem czy mam ochotę próbować. A może Tobie się udało coś osiągnąć po tej lekturze...? :P

Magda pisze...

podobnie jak Susie jestem ciekawa czy wypróbowałaś może metody zawarte w książce na sobie :)

cyrysia pisze...

Kiedyż interesowałam się parapsychologią i ezoteryką, lecz teraz stwierdziłam, że warto żyć dniem dzisiejszym bez zagłębiania się w tajemnice tego świata, dlatego dam sobie jednak spokój ze znaczeniem snów i ową publikacją.

Taki jest świat pisze...

Może kiedyś, warto poznać różne rzeczy :)

. pisze...

Przydałaby mi się ta książka ;)
Pozdrawiam!

Deline pisze...

Susie, Magda - Tak, próbowałam na sobie i jak na razie nie osiągnęłam świadomego snu (pewnie przez brak regularności), ale prowadzę dziennik snów i przyznam szczerze, że teraz pamiętam praktycznie każdy sen. Myślę, że jestem na dobrej drodze do świadomego śnienia :)

Natula pisze...

Od lat zapisuję swoje sny, kiedyś żartowałam, że wydam je w formie książki, bo fantastyka z tego niezła :D. Świadomy sen to byłaby świetna sprawa, ale czy faktycznie jest ona osiągalna... oj trudno mi w to uwierzyć.

Agata pisze...

Kiedyś interesowało mnie to zagadnienie, ale właśnie nie miałam cierpliwości do eksperymentowania, a raczej do ćwiczeń. Może kiedyś do tego powrócę.

Deline pisze...

Natula - świadomy sen to fakt :) Tak samo jak, no nie wiem, to że trawa jest latem zielona. Jeśli chodzi o OOBE i podobne zjawiska - tutaj ludzie spekulują :)

Agata - jeśli wrócisz, to powodzenia :)

Sylwia_85 pisze...

Zaintrygowałaś mnie, sama chętnie też bym poeksperymentowała i poprowadziła taki dziennik snów.

awiola pisze...

Muszę koniecznie przeczytać tę książkę, gdyż snami interesuje się od dawna. A ostatnio mam dziwne sny :)

Anne18 pisze...

Książki tego wydawnictwa nie są dla mnie.

Marcepankowa pisze...

Akurat sny to interesujący temat, więc czemu nie ;)

Penelopa pisze...

Interesuję się parapsychologią i nawet kiedyś również bardziej interesowałam się świadomym śnieniem (nawet z rezultatami) jednak ostatnio zaniedbałam to i coś mi się zdaje, że niedługo będę mieć ochotę "wrócić", więc na pewno zapoznam się z tą książką.
Pozdrawiam i zapraszam do nas. :)

Mowa liter pisze...

Jestem całkowicie zielona w jeśli chodzi o sny, ale pamiętam, że kiedyś przeczytałam popularną książkę "Potęga podświadomości" i nawet mnie wciągnęła, więc nie mówię "nie" takim tematom :)

Agata pisze...

Oj coś dla mnie! Zawsze mnie takie rzeczy ciekawiły, więc najwyższy czas poszukać ;)

Cassin pisze...

Czytam właśnie - tematyką zainteresowałam się dość dawno temu. Odkrywcze może nie za bardzo, ale kilka dobrych rad można tam znaleźć i napisane bardzo przystępnie.

Sheti pisze...

Nawet mi się podobało, chociaż bardziej dla początkujących.

giffin pisze...

O świadomym śnie słyszałam, bo kolega miał manię na jego punkcie - ciągle próbował, ale mu się nie udawało :) Chętnie spojrzałabym na tę sprawę z takiego trochę bardziej wiarygodnego źródła ;D

eM pisze...

Łeeee. Ja raczej w takie rzeczy się nie bawię. Moje sny są tak szalone, że ja nie mam najmniejszej ochoty w nie ingerować, już bez tego czasami niezła jazda jest ;)

Hordubal pisze...

Wspaniała pozycja. Kiedys bardzo interesowała sie snem.

Varia pisze...

w czasach gimnazjalno-licealych miałam fazę na takie historie. obecnie jest z nimi już gorzej, ale sny zawsze są na topie.

Polaris pisze...

Też się trochę tym interesowałem, kiedyś prowadziłem dziennik snów. Teraz nie prowadzę, ale i tak od tamtego czasu zapamiętuję sny :)
Pozdrawiam!

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)