środa, 1 sierpnia 2012

"Królowa Attolii" - Megan Whalen Turner

Tytuł: “Królowa Attolii”
Autor: Megan Whalen Turner
Wydawnictwo: Ars Machina
Ilość stron: 392
Ocena: 9/10


   Kiedy mag króla Sounis postanowił wykorzystać Gena do odnalezienia skarbu mającego wielką moc, nie przeczuwał, że sprawy wymkną się spod kontroli. Nie wiedział też, kim naprawdę jest Złodziej Gen i nie wierzył w jego spryt, który chłopak ukrywał pod maską marudnego więźnia. Prawda odkryta pod koniec pierwszej części serii zszokowała wszystkich bohaterów, a także czytelników. Co jednak stanie się z Genem, który podczas podróży z magiem naraził się królowej Attolii? Zimna i surowa kobieta o wiecznie kamiennej twarzy z pewnością nie pozwoli, aby złodziejowi uszedł na sucho jego postępek. W końcu już raz ją ośmieszył, a potem bezczelnie zakradał się do jej zamku, kpiąc z niej. Aby odzyskać twarz w oczach swoich poddanych będzie musiała ukarać Złodzieja. A jeśli poniżyło się Attolię, nie należy liczyć na jej łaskę.

   Nie mogę bardziej przybliżyć fabuły książki, aby nie zdradzić szczegółów, które odkryte zostały w pierwszym tomie. W “Złodzieju” na zaledwie trzystu stronach wykwitła opowieść o podróży Eugenidesa i jego towarzyszy w poszukiwaniu Daru Hamiatesa - cennego przedmiotu o magicznych właściwościach. Historia była ciekawa, jednak chwilami wiało nudą. W przypadku “Królowej Attoli” nie było czasu na znużenie. Akcja rozgrywała się przez cały czas. Autorka wymyśliła również o wiele więcej wątków (głownie dotyczących wojny i polityki, co wbrew pozorom, było ciekawe) niż w swoim poprzednim dziele i sprawnie nimi operowała, przez co zafascynowanie towarzyszyło mi przy każdej kolejnej stronie. Nie zamknęła jednak ich wszystkich - przecież wkrótce pojawią się kolejne części, dzięki którym nadal będziemy mogli śledzić losy Złodzieja Gena.

    Mimo tego, że głównym bohaterem jest wspomniany Eugenides, dużo uwagi w książce poświęcono tytułowej królowej Attolii - kobiecie bez serca, która usiłuje rządzić swoim krajem najlepiej, jak potrafi. Nie jest to łatwe zadanie, tym bardziej, że odkąd w młodym wieku zasiadła na tronie, nie mogła zaufać nikomu. Od zawsze mężczyźni chcieli wkraść się w jej łaski tylko po to, aby potem rządzić krajem. Jedynym sposobem, dzięki któremu do tej pory Attolia nie straciła władzy, była jej bezwzględność. Królowa nie wahała się pokazać zdrajcom, gdzie ich miejsce. Czasem podejmowane przez nią decyzje były okrutne (o czym przekonał się sam Eugenides), ale można je zrozumieć, jeśli pozna się historię życia kobiety. W pewnym momencie przestałam się odnosić do Attolii jak do czarnego charakteru. Zaczęłam ją lepiej rozumieć, ponieważ rzeczy, które robiła, były ostatecznością. Nie zwracała wielkiej uwagi na innych ludzi i nie czuła potrzeby bycia dla nich dobrą, skoro przez całe życie nie doświadczyła miłości. Musiała bronić swojego tronu, aby jej przydomek królowej-cienia, nadany jej na początku panowania, nie powrócił. Tak interesującej postaci dawno nie spotkałam w żadnej książce. To również dzięki niej druga część serii o Złodzieju wypada lepiej od swojej poprzedniczki.
   Jeśli zaś chodzi o Gena, to bardzo cieszy mnie fakt, że choć bohater zmienił się na lepsze, nie stał się nagle chodzącym ideałem. Wręcz przeciwnie - jego wady, czasem irytujące, były tutaj jeszcze częściej prezentowane. Nie sposób nie lubić tak oryginalnej i zabawnej postaci, która jednak dość często denerwuje wszystkich wokół i wiecznie marudzi - bez tego Gen nie byłby sobą. Poza tym, na oczach czytelnika, mimo wielu trudności, zmienił się w prawdziwego mężczyznę, co również jest dużym plusem.

   Dzięki Megan Turner bardzo miło spędziłam czas przy lekturze “Królowej Attolii”. Teraz jestem jeszcze mocniej przywiązana do bohaterów i nie mogę się doczekać kolejnej części serii. Styl autorki, nadal lekki i przyjemny, sprawia, że książkę czyta się szybko i łatwo. Tło cyklu stylizowane jest na starożytną Grecję, ale pisarka stworzyła własny panteon bogów, o których dowiadujemy się dzięki mitom, jakie czasem wymieniają między sobą bohaterowie. Mimo wszystko tej mitologii nie jest aż tak wiele, dlatego jeśli ktoś z Was za nią nie przepada, nie powinien z tego powodu odrzucać serii. To naprawdę ciekawe fantasy, przy którym można przyjemnie spędzić czas wolny, zrelaksować się. Lekka, ale fascynująca lektura - to coś idealnego na wakacje!

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Ars Machina.


 

24 komentarzy:

Querida pisze...

Pierwsza część wkrótce do mnie dotrze i już nie mogę się doczekać, kiedy w końcu ją przeczytam. :)

Tirindeth pisze...

Mam ochotę na tę książkę ;]

Lenalee pisze...

Gen-maruda to jeden z najfajniejszych bohaterów, z jakimi się ostatnio spotkałam, jest uroczy z tym swoim wiecznym narzekaniem na coś. :) Tej części jeszcze nie czytałam, pierwszą mam za sobą, ale na pewno to nadrobię.

Miłośniczka Książek pisze...

mhmm brzmi doprawdy zachęcająco :)

Blueberry pisze...

Na "Złodzieja" mam ogromną ochotę!

Ciarolka pisze...

Zaintrygowała mnie ta seria po przeczytaniu recenzji I części;)

Agata pisze...

Chyba skuszę się na książkę "Złodziej", a następnie na tą część ;)

Scarlett pisze...

Nie czytałam jeszcze części pierwszej :-)

Upadły anioł pisze...

okładka bardzo ładna i twoja recenzja zaciekawia i zachęca = być może niedługo zjawi się na mojej półce :)

Nelaime pisze...

Słyszałam o tej książce, i z ciekawości przeczytałam kilka recenzji na jednym z portali. Wydaje się być interesująca, więc pewnie po nią sięgnę (:

Sylwia_85 pisze...

Muszę się bardziej zainteresować książką.

Varia pisze...

zapowiada się bardzo przyjemnie, i chociaż nie mam do niej 100% przekonania, to nie mówię od razu nie.

Jusia pisze...

nie dla mnie. :(

awiola pisze...

Żeby móc cokolwiek powiedzieć, muszę zacząć od pierwszej części :)

Sheti pisze...

Myślę, że ta seria przypadnie mi do gustu :)

Immora pisze...

Może kiedyś się skuszę, jak zrobię porządki z książkami już posiadanymi :)

Łędina pisze...

Na półce mam już pierwszy tom, więc recenzję przeczytałam pobieżnie. Mam nadzieję, że nie będziesz zła. Nie chcę czytać notki o następnym tomie, bo może ona zdradzać fabułę pierwszej części - i tak dowiedziałam się już sporo, nawet pobieżnie czytając. xD

Nati pisze...

Nie znam pierwszej części, więc spasuję. Nie lubię fantastyki.

versatile pisze...

Mam na oku tę serię. Muszę koniecznie zaopatrzyć się w pierwszy tom, bo fabuła wydaje się niezwykle interesująca.

Dominika Anna pisze...

Nie czytałam pierwszej części. Szczerze mówiąc nie słyszałam o tej serii. Na razie nie jestem zainteresowana :)

Larysa pisze...

Może dałabym się skusić :D

Agata pisze...

Brzmi interesująco, może skuszę się na pierwszą część :)

Susie pisze...

Jako że nie miałam o tej serii zielonego pojęcia, zamiast tej przeczytałam sobie Twoją recenzję pierwszej części i wydaje się nawet ciekawa ale raczej nie planuję jej przeczytać przynajmniej nie w najbliższym czasie ;)

Blair Blake pisze...

Druga część zrobiła na mnie o wiele lepsze wrażenie niż perwsza. Po "Złodzieju" pewnie nie sięgnęłabym po kontynuację, jednak skoro miałam już pod ręką...
Zdecydowanie "Królowa.." podnosi poziom całej serii XD

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)