piątek, 16 marca 2012

"Złodziej" - Megan Whalen Turner

Tytuł: “Złodziej”
Autor: Megan Whalen Turner
Wydawnictwo: Ars Machina
Ilość stron: 304
Ocena: 7/10

   Przechwałki nie prowadzą do niczego dobrego. Świetnie mógł przekonać się o tym złodziej Gen, który wszem i wobec ogłaszał: “Potrafię wykraść wszystko.” Swoim zachowaniem zapewnił sobie miejsce w więzieniu króla Sounis, skąd szanse na ucieczkę są raczej niewielkie. Dziwnym zbiegiem okoliczności pewien mag potrzebował akurat świetnego złodzieja, dzięki któremu mógłby zdobyć przedmiot o wielkiej mocy. Postanowił wykorzystać Gena jako użyteczne narzędzie, dzięki któremu mógłby dokonać czegoś, czego nikomu wcześniej się nie udało, choć wielu próbowało. Jednak czy wszystko potoczy się według oczekiwań królewskiego doradcy? Do skarbu prowadzi długa droga, którą trzeba pokonać, a niebezpieczeństwa mogą czyhać na każdym kroku...

   Po przeczytaniu pierwszych stron “Złodzieja” moja opinia o książce nie była zbyt pozytywna, gdyż właściwie wiało od niej nudą. Miałam wielką nadzieję, że wreszcie zacznie się dziać coś ciekawego i nie zawiodłam się. Podróż Gena, maga oraz obstawy z każdą chwilą stawała się coraz bardziej interesująca, w wielu miejscach nawet zabawna. W końcu doszło do tego, że nie mogłam oderwać się od książki i niecierpliwie czekałam, aż wszystko się wyjaśni.
   Na atrakcyjność dzieła w dużym stopniu wpłynęły legendy wymyślone przez autorkę oraz stworzony przez nią panteon bogów. Gdy mag lub złodziej opowiadali podczas postojów historie o stworzeniu świata, miałam wrażenie, że siedzę koło nich przy ognisku i z zapałem słucham magicznych opowieści. Miejscami były one trochę naciągane, ale myślę, że to celowe - w końcu miały sprawiać wrażenie wymyślonych setki lat wcześniej przez prostych ludzi.

   Co się tyczy zaś postaci, to największą uwagę trzeba zwrócić na głównego bohatera, a zarazem narratora powieści - Gena. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek miała do czynienia z taką postacią. Na początku nie przepadałam za nią, gdyż denerwowało mnie ciągłe narzekanie mężczyzny i jego wieczny głód. Z czasem jednak zaczęłam zmieniać do niego stosunek, aż w końcu stał się moim ulubieńcem. Cieszę się, że nie jest to jeden z idealnych bohaterów, posiadających same chwalebne cechy. Wręcz przeciwnie - Gen to typowy złodziej - niechlujny, niewychowany, przy każdej okazji robiący na złość magowi i reszcie. Jednak cechuje go również inteligencja, spryt i przebiegłość. Gen udaje, że zależy mu tylko na sobie i ma gdzieś cały świat, swojego króla i wszystkich innych ludzi, choć prawda wygląda zupełnie inaczej. Nie sposób nie polubić tego bohatera!
   Jeśli natomiast mowa o innych postaciach, to widać, że autorka każdej z nich starała się nadawać wyjątkowy charakter. Myślę jednak, że trzysta stron to zbyt mało, aby dobrze je poznać, tym bardziej, że przez dużą część dzieła nie wszyscy byli rozmowni. Szkoda, bo uważam, że gdyby bohaterowie zostali bardziej dopracowani, a czytelnicy poznaliby więcej szczegółów z ich życia, lektura byłaby o wiele przyjemniejsza. Wzrosłaby też jej objętość, ale nie byłoby to zapełnianie stron na siłę.

   Zakończenie książki nie jest wielkie i fenomenalne, ale nie skłamię, mówiąc, że w jakimś stopniu zaskakuje. Mam jednak wrażenie, że ta historia mogłaby zostać opisana bardziej szczegółowo. Większa ilość zwrotów akcji również nie zaszkodziłaby dziełu. Mimo wszystko, pozycja przypadła mi do gustu. Można się w niej doszukać również elementów fantastycznych, które ją wzbogacają. Jestem pewna, że kolejne części będą o wiele lepsze i z przyjemnością po nie sięgnę - zrobię to głównie dla Gena.

   Podsumowując, “Złodziej” to dzieło idealne dla osób lubiących mity, legendy, a także fantastykę. Klimat tej książki pozwoli na jakiś czas oderwać się czytelnikowi od realnego świata i zapewni przyjemne wrażenia.

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Ars Machina.



25 komentarzy:

Gabrielle_ pisze...

Uwielbiam! Książka jest naprawdę wciągająca, nie mogłam się momentami oderwać :)

kasandra_85 pisze...

Ooo.. Recenzja brzmi interesująco, więc czemu nie:)

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

Ja fantastyki nie lubię, ale legendy - owszem.myślę, że zajrzę przy okazji do tej książki.

pandorcia pisze...

Zaciekawiłaś mnie naprawdę bardzo :) Lubię to wydawnictwo i chętnie sięgnę po tą książkę, może nawet w najbliższym czasie :)

izaa. pisze...

Nie wiem czemu, ale jakoś tak lubię książki ze złodziejami i tego typu oprychami w roli głównej ;> Nie wiem, kiedy, ale po "Złodzieja" na pewno sięgnę. Bo skoro warto, to czemu by nie..? :)

Nati pisze...

Recenzja brzmi bardzo zachęcająco, ale... Chyba jednak się nie skuszę. Pozdrawiam. :)

Natula pisze...

Hmm, przechwałki nigdy nie są dobre. Mój brat przechwalał się, że potrafi przeskoczyć każdy płot i w sumie miał rację, tyle tylko, że przy ostatnim skoku złamał sobie obie nogi.
Wracają do książki. Pomysł niegłupi, tym bardziej że lubię się babrać w magicznych fabułach, ale coś czuję, że ta powieść nie do końca by mnie usatysfakcjonowała. Oczywiście tytuł zapamiętuje, w końcu dobra książka nie jest zła :).

Marcepankowa pisze...

Złodziej w roli głównej brzmi interesująco ;)

Karla pisze...

Za fantastyką nie przepadam, ale może się skuszę :)

awiola pisze...

Ja od czasu do czasu lubię zajrzeć do fantastyki, więc może się skuszę.

~Demismo pisze...

Z chęcią ją przeczytam, libię czzytać fantastykę i mity :)

Bellatriks pisze...

Czuję, że ta książka mogłaby mi się spodobać. Jak tylko o niej usłyszałam, zapałałam chęcią do bliższego zapoznania 8)

giffin pisze...

Gdy tylko najdzie mnie ochota na fantastykę, tę książkę przeczytam w pierwszej kolejności! Okładka - rewelacja. Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę i główny bohater :D

Dusia pisze...

Historia prezentuje się - jak dla mnie - calkiem atrakcyjnie. Dodaję (kolejny) plan do (zbyt długiej) listy ;)

Gosiarella pisze...

Całkiem, całkiem :) Myślę, że spróbuję

Ice_Fire pisze...

Mity i legendy powiadasz? Zdecydowanie, to coś dla mnie.

Magda pisze...

ja dopiero przekonuję się do tego gatunku i brzmi całkiem ciekawie :)

Immora pisze...

Chcę sięgnąć, kiedyś :)

Larysa pisze...

Póki co się wstrzymam - nie jestem do końca przekonana:P

Floss pisze...

Muszę wreszcie ją znaleźć i zatopić w nią swoje czytelnicze kły. :D

iluzionistka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Bibliotekarki pisze...

Jak ją gdzieś znajdę to na pewno przeczytam :D K.

Ola123 pisze...

Książkę czytałam i bardzo mi się podobała. :)

iluzionistka pisze...

Hej ;-) Zapraszam cie do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu do wygrania jest książka pt. Historia srebrnego talizmanu .
Regulamin jest u mnie na blogu ;-)
Zapraszam .

www.loveeread.blogspot.com

Agata pisze...

Sądzę, że to coś dla mnie, przeczytam, jeśli znajdę tę książkę w swojej bibliotece ;)

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)