sobota, 21 stycznia 2012

"Numery. Czas uciekać" - Rachel Ward

Tytuł: “Numery. Czas uciekać”
Autor: Rachel Ward
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 320
Ocena: 9,5/10

   Wyobraź sobie, że na stoliku przed Tobą leży koperta. W niej znajduje się Twoja data śmierci - dzień, miesiąc, rok. Otworzyłbyś ją? Chciałbyś wiedzieć, ile czasu Ci zostało? Jak byś żył, wiedząc, że niedługo wszystko się skończy?                             
   Śmierć jest rzeczą oczywistą. Rodzimy się, żyjemy i staramy się spełniać swoje marzenia. Mamy jednak świadomość, że nie będziemy żyć wiecznie. Taka jest kolej rzeczy i nikt nie potrafi tego zmienić. Mimo to, ukrywamy tę wiedzę. Próbujemy oszukać samych siebie. Codziennie rano wstając, planujemy swój dzień, a także cały tydzień, może nawet przyszłe miesiące. Jaką mamy pewność, że świat nie skończy się dla nas właśnie dzisiaj, za godzinę, minutę, za chwilę? Nie dopuszczamy do siebie myśli o nieuchronnym końcu, przekonani, że śmierć dopadnie nas za kilkadziesiąt lat, jako spełnionych staruszków. Jednak nasze złudzenia wciąż pozostają tylko złudzeniami.

   Piętnastoletnia Jem różni się od swoich rówieśników. I nie, wcale nie jest wampirem, wilkołakiem ani wróżką, nie posiada też zdolności latania i czytania w myślach. Jem jest sierotą, “przekazywaną” z rąk do rąk. Swojego ojca nigdy nie poznała, matka natomiast zmarła, gdy dziewczyna miała siedem lat. Przedawkowała heroinę i odeszła. Tak po prostu. W jednej chwili żyła, chodziła, rozmawiała - w następnej już nie. Śmierć po nią przyszła, a ona nie mogła wiedzieć, że jej koniec nadchodzi. Jednak jedna osoba cały czas podświadomie była tego pewna. Jako siedmiolatka Jem nie wiedziała, co oznaczają numery w oczach jej mamy. Dopiero kiedy ta zmarła, dziewczyna zrozumiała, że te niepozorne cyfry są nieodzownym wyrokiem wiszącym nad rodzicielką - datą śmierci.

“Zawsze widziałam numery, zawsze odkąd pamiętam. Najpierw myślałam, że wszyscy je widzą. Jeżeli tylko spojrzałam komuś w oczy, od razu pojawiał się numer.”

   Czasem lepiej trwać w niewiedzy, niż wiedzieć zbyt wiele. Jem doskonale się o tym przekonała na własnej skórze. Moc, którą została obdarzona, była zarówno darem, jak i przekleństwem. Znajomość czyjejś daty śmierci brzmi fajnie, ale w rzeczywistości jest inaczej. Jem musiała stronić od ludzi, bo wystarczyło jedno spojrzenie, żeby wiedziała, ile im zostało. Patrzenie na innego człowieka przypominało jej, że nikt nie żyje wiecznie i każdy w końcu umrze - jedni szybciej, jak było widać po ich numerach, inni później. Najgorsze jednak było przywiązywanie się do ludzi, szczególnie tych, którzy nie długo mieli umrzeć...

   “Numery” to książka z pewnością warta przeczytania. Akcja toczy się niej szybko, nie jest rozwlekła. W zasadzie od samego początku mamy do czynienia z emocjonującymi wydarzeniami, a mianowicie od chwili, w której wskutek zamachu terrorystycznego wybucha London Eye. Ludzie są spanikowani, pamiętają jednak dziwną parkę - wysokiego czarnego chłopaka i jego drobną, białą towarzyszkę - uciekającą chwilę przed katastrofą. Skąd dzieciaki mogły wiedzieć o niebezpieczeństwie, zanim faktycznie nadeszło? Czyżby spisek, współpraca z terrorystami? A może przeczucie, którego nie da się wytłumaczyć? Przeczucie ostrzegające, że ci wszyscy ludzie kupujący bilety na przejażdżkę za chwilę umrą?

   Już przed sięgnięciem po dzieło wiedziałam, że jego fabuła jest nietuzinkowa. Teraz, po przeczytaniu, mogę też stwierdzić, że realizacja oryginalnego pomysłu udała się autorce, przez co “Numery” na długo zapadają w pamięć. Co więcej, pochłania się je strasznie szybko i zaraz po skończeniu pragnie się zdobyć kolejną część. Dzieło Rachel Ward jest wspaniałą pozycją, przez którą czytelnik jest wręcz targany emocjami. Nie da się też ukryć, że za sprawą “Numerów” można nabrać całkiem innego podejścia do tematu życia i śmierci.
   Dzieło gorąco polecam i mam nadzieję, że spodoba się Wam równie mocno, jak mi. Być może zdarzy Wam się przewidzieć niektóre momenty (tak jak było w moim przypadku), jednak to w ogóle nie ma wpływu na całość. Dlatego jeszcze raz bardzo polecam!

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.



33 komentarzy:

Heyday pisze...

Czytałam i mi też bardzo się podobała. Drugą część mam już za sobą, teraz czekam z niecierpliwością na 3.:D

realy pisze...

Nie czytałam ale chętnie sięgnę po ta książkę.
Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

Carline pisze...

Kiedyś chciałam tą książkę bardzo przeczytać, ale jakoś w końcu o niej zapomniałam. Muszę ją dorwać ;d

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

Czytałem inne recenzje. Coraz bardziej jestem na "TAK"

kasandra_85 pisze...

Książka już za mną i również przypadła mi do gustu:)
Pozdrawiam!!

bsz pisze...

Waham się co do niej aktualnie, może się jednak skuszę, bo dużo dobrego słyszałam.

izaa. pisze...

Jeszcze jej nie czytałam, ale chyba będę musiała po nią w końcu sięgnąć. Takie książki inne od innych są u mnie mile widziane :)

Tirindeth pisze...

Bardzo chcę mieć u siebie tę serię, ale na razie to tylko plany :(

Bibliotekarki-M. pisze...

Strasznie mnie zaciekawiłaś tą książką! Czytając twoją recenzję czułam się jakoś tak... sama nie wiem... ale to było miłe uczucie, dlatego zaraz jak tylko będę mogła postaram się zdobyć "Numery". Napisałaś, że po przeczytaniu tej książki chce się zdobyć kolejne części, czyli zapowiada się na dłuższą opowieść?
P.S z przyjemnością dodamy twojego bloga do polecanych^^
Pozdrawiam!

Elen pisze...

Bardzo mnie zaciekawiłaś, wydaję się, że książka wpasowałaby się w moje gusta. Z wielką chęcią przeczytam :)

Querida (Sammie) pisze...

Bardzo spodobała mi się ta seria i nie mogę się już doczekać ostatniego tomu. :)

tetiisheri pisze...

O rany, Bardzo mnie zaciekawiłaś już na samym wstępie recenzji. Ta koperta.. Muszę przeczytać tą książkę.

awiola pisze...

Właśnie na coś takiego mam ostatnio ochotę. Świetna recenzja.

Natula pisze...

Ryczałam na tej książce, Pająk złamał mi serce...
Drugą część Numerów, mam na półce, ale czasu ciągle mało "/

Catherine pisze...

Już od bardzo dawna zamierzam się za to zabrać

tajus pisze...

Przeczytam...kiedyś...na pewno całą serię ;). Wydaje się być interesująca :).

Magda pisze...

czytałam i bardzo mi się podobała, teraz poluję na drugą część :)

Immora pisze...

Kiedyś na pewno sięgnę :)

Cassiel pisze...

Serię mam w planach, ale tych dalekich :))

Gosiarella pisze...

Mnie nie podeszły, choc byłam zachwycona pomysłem to całą resztą już nie. Ale rozumiem skąd tak pozytywna ocena. Numery mają potencjał.

Cassin pisze...

Pierwsza część to dobre wprowadzenie, ale to dwójka mnie oczarowała akcją. Teraz wyczekuję tomu 3, który już w lutym ;)

Miravelle pisze...

Czytałam kiedyś,bardzo mi się podobało;) Muszę się wziąć za drugi tom.

Dusia pisze...

Bardzo chcę sięgnąć po tę serię, ale brakuje mi czasu:( Muszę się w końcu jakoś zorganizować!

jasmina pisze...

Bardzo chętnie przeczytam:)

Patka pisze...

Czytałam dwie części, ale powiem szczerze, że jakoś nie mam ochoty na trzecią część. Książka była sympatyczna i faktycznie wciągająca, ale brakło tego czegoś. Pozdrawiam:)

Floss pisze...

Czytałam dwie części, a niedługo Wilga sprezentuję mi kolejną i powiem szczerze, że dwójka jest o wiele, wiele lepsza. : )

Nicole pisze...

Ciekawa :} Może kiedyś spróbuje. Zapraszam do mnie www.ksiazki-blair.blogspot.com

Ola123 pisze...

Książkę przeczytałam i bardzo mi się podobała. Tom drugi jest równie rewelacyjny. Teraz z niecierpliwością wyczekuję tomu trzeciego. :)

Annie pisze...

Czytałam tę książkę i mnie również przypadła do gustu. Ciekawy pomysł, w powieści zostały poruszone ważne problemy i, no cóż, realistyczna.

Mery pisze...

Nie czytałam, jednak od jakiegoś czasu mam w planach. Kolejne recenzje tylko wzbudzają mój apetyt.

Maddie pisze...

Czytałam, czytałam *.* Mam po niej bardzo dobre wspomnienia. W zamysłach mam kupić następną część, jednak z pieniędzmi i czasem krucho. A jestem pewna, że nie pożałowałabym...


PS. Zapraszam do siebie:
http://mangura-manguru.blogspot.com/
oraz
http://in-world-of-books.blogspot.com/

xoxoxo Serena pisze...

Muszę ją przeczytać
świetny blog!
Obserwuję i zapraszam do tego samego ;)
xoxo!

Anonimowy pisze...

holland casino online poker zero. "couriers," morning, with masses of dark The
shout with which this speech was sponge to me in the
number.

My web site :: online casino
Feel free to surf my web blog :: casino spellen

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)