niedziela, 15 stycznia 2012

"Jutro 3. W objęciach chłodu" - John Marsden

Tytuł: “Jutro 3. W objęciach chłodu”
Autor: John Marsden
Wydawnictwo: Znak literanova
Ilość stron: 272
Ocena: 10/10

   Wielu nastolatków chciałoby się jak najszybciej usamodzielnić, aby nie musieć dłużej słuchać poleceń rodziców. Wszystkim wówczas wydaje się, że życie byłoby piękne, gdyby sami mogli o sobie decydować. Ale czy aby na pewno możliwość wyboru jest tym, czego pragniemy? A co z sytuacjami, w których musimy wybierać między życiem a śmiercią? Wbrew pozorom nie łatwo jest zabijać, a bohaterowie “Jutra” doskonale o tym wiedzą. Jednak w czasie wojny wszystko jest dozwolone, nawet czyny, o których normalnie grupa licealistów z Wirrawee nigdy by nie pomyślała...

“Uniosłam rewolwer, ujęłam go w obie dłonie, starannie wycelowałam w pierś pierwszego żołnierza i pociągnęłam za spust. Delikatnie, delikatnie, a potem mocniej, mocniej. (...) Potem huk, eksplozja, dym, zapach prochu.”

   Ellie wraz z przyjaciółmi już od pół roku ukrywa się w Piekle przed najeźdźcami. Jednak nie siedzą oni bezczynnie, patrząc, jak wrogowie osiedlają się w ich domach. Być może ktoś inny by się poddał. Być może nawet by nie spróbował walczyć. W końcu co kilka osób, w dodatku dzieci, może zdziałać przeciwko uzbrojonej, groźnej armii? Zniszczenia, jakie pojawiają się w okupowanym kraju pokazują, że jednak bardzo dużo...

   W kolejnej części “Jutra” dzieje się wiele, podobnie jak w poprzednich tomach. Ten jednak jak na razie najbardziej przypadł mi do gustu. Tak na dobrą sprawę dopiero teraz zrozumiałam, co mogą czuć bohaterowie. Zrozumiałam, jak bardzo kochają swoje rodziny i kraj i zastanawiałam się, czy ja też bym tak mogła. Każda misja była planowana przez nastolatków, młodych ludzi bez wielkiego doświadczenia. Każda misja wiązała się z ogromnym niebezpieczeństwem. Każda misja mogła okazać się tą ostatnią.
   Bohaterom z pewnością towarzyszył strach, ale były rzeczy ważniejsze, dzięki którym podejmowali oni zadania trudne do zrealizowania; wręcz niemożliwe, biorąc pod uwagę sytuację. Sześcioro nastolatków kontra groźni najeźdźcy? Właściwie bez szans. Marsden w swoich dziełach pokazuje jednak, że współpraca połączona z nadzieją i wolą walki może pozwolić na dokonanie czegoś wielkiego.

“Odczuwam wszystkie silne emocje, jakie istnieją: miłość, nienawiść, zazdrość, wściekłość. Największą z nich wszystkich jest jednak strach. Nic tak jak on nie sięga w głąb ciebie i nie ściska twoich wnętrzności. Nic innego nie ma nad tobą tak wielkiej władzy.”

   Mam za sobą dopiero trzy tomy, a już bardzo przywiązałam się do bohaterów. Każdy z nich jest inny, a jednak wszyscy potrafią działać wspólnie i chronią się nawzajem. Oczywiście, konflikty są nieuniknione, jednak kiedy przyjdzie co do czego, najważniejsi są przyjaciele. Myślę, że nikt nigdy nie będzie się tak przyjaźnił, jak ludzie w obliczu śmierci. To, co łączyło bohaterów “Jutra”, to coś więcej, niż przyjaźń. Ta więź ma moc. Dzięki niej każdy z grupy gotowy jest na poświęcenie - nawet życia.

   Jeśli chodzi o styl autora, to nadal sprawia, że czytelnik chce dowiedzieć się, co będzie dalej. Uważam Ellie za świetnego kronikarza i cieszę się, że mogę obejrzeć wiele wydarzeń jej oczami. Mam nadzieję, że wkrótce będą one patrzyły tylko na szczęście, a nienawiść i zło odejdą w niepamięć.

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak literanova.




***

Czy Wy też zauważyliście, że do tej pory KAŻDA część jutra ma DOKŁADNIE 272 strony? Ciekawe ; )



18 komentarzy:

kasandra_85 pisze...

Czytałam i również bardzo mi się podobała:). A z tą ilością stron, to nawet nie zauważyłam. Ciekawe...
Pozdrawiam!!

tetiisheri pisze...

Ta seria wciąż przede mną, ale mam ochotę ją przeczytać i na pewno niedługo mi się to uda.

Carline pisze...

A ja utknęłam na pierwszej części, bo za każdym razem, jak idę do biblioteki po drugą, to jej nie ma ;)

Elen pisze...

Jak najszybciej muszę przeczytać tę serię !

bsz pisze...

Zazdroszczę wszystkim, którzy czytają tę serię, póki co wciąż poza moim zasięgiem.

Meme pisze...

Genialna książka ;) Jakiś czas temu mój tata zaraził się ode mnie Jutrem i jest właśnie na 3 części. Ja czytam Jutro 4. Już nie mogę się doczekać premiery kolejnej publikacji ^^

Viconia pisze...

Nie no ja się muszę w końcu za to zabrać, bo już się tyle naczytałam o nich dobrego. Tylko ktoś by mi musiał dać czas w prezencie :)

Gabrielle_ pisze...

Jak dotąd nie miałam okazji przeczytać nawet tomu pierwszego. Wstyd i hańba! Będę musiała to w końcu nadrobić ;)

Querida (Sammie) pisze...

Nie zauważyłam tego, że każda część liczy sobie 272 strony, ale to rzeczywiście ciekawe. :)
Trzy pierwsze tomy za mną, niedługo w moje ręce trafi czwarty, już nie mogę się doczekać. ;)

awiola pisze...

Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się w końcu tą serię zakupić.

Ola123 pisze...

A ja nadal na serię poluję! Muszę się w końcu zmobilizować i zakupić wszystkie części :> A jeśli chodzi o tą magiczną liczbę stron to rzeczywiście ciekawa sprawa. Nigdy nie zwróciłam na to uwagi. Pozdrawiam

jasmina pisze...

Nie znam tej serii niestety:)

Dominika Anna pisze...

Ta seria cały czas przede mną- czeka na półce tylko czasu brakuje ;/

Catherine pisze...

Skończyłam pierwszą część, resztę przeczytam w najbliższym czasie ;D

UpiornyGroszek pisze...

Mnie niestety "Jutro" nie zauroczyło tak jak całej rzeszy fanów tego cyklu. Mam za sobą pierwszy tom i nie jestem pewna, czy w moim przypadku jest sens sięgać po kontynuacje ;)
Brawo za spostrzegawczość w kwestii stron :)
Pozdrawiam serdecznie!

Dusia pisze...

Mam dwa pierwsze tomy, ale jeszcze nie przeczytane xD

Tirindeth pisze...

Stanowczo najlepsza część, zgadzam się z Twoją opinią! xD

Mery pisze...

Jestem dopiero po pierwszym tomie, jednak na pewno sięgnę po kolejne:)

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)