wtorek, 30 sierpnia 2011

"Złudne marzenia" - Alexandra Bullen

Tytuł: “Złudne marzenia”
Autor: Alexandra Bullen
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 240
Ocena: 7,5/10

   Na pewno każdy z nas kiedyś zastanawiał się, o co by poprosił, gdyby przykładowo posiadał złotą rybkę lub też znalazł magiczną lampę. Z reguły obdarzony mocą przedmiot spełnia trzy życzenia, więc możliwości byłoby sporo. Jedni zażyczyliby sobie bogactwa, inni prosiliby o sławę, a jeszcze inni o jakieś dobra materialne, które są dla nich “spełnieniem marzeń”. Niektórzy z nas chcieliby poznać swoją drugą połówkę, inni przeżyć przygodę życia... Każdy człowiek jest inny, więc z pewnością życzenia różniłyby się od siebie. Jedno jest pewne: do tej pory o złotych rybkach marzą wszyscy, ale czy ktokolwiek je dostaje? A jeśli nawet magiczne przedmioty istniałyby, czy w ich posiadanie mogłaby wejść dowolna osoba? A może szansę ułożenia sobie życia otrzymaliby jedynie ci, którym los wiele razy rzucał kłody pod nogi?

“Wszyscy natrafiamy na wyboje na drodze, którą podążamy. Ale to nie znaczy, że idziemy złą drogą.”

   W książce Alexandry Bullen zatytułowanej “Złudne marzenia” mamy do czynienia z możliwością spełnienia trzech życzeń. W tym wypadku magicznym przedmiotem są... sukienki. Główna bohaterka, Hazel, otrzymuje je przez przypadek (a może to było zaplanowane przez los?). Ma szansę zmienić swoją przeszłość, która nie wygląda zbyt kolorowo. Dziewczyna od małego “wędruje” od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Dziesiątki razy zmieniała miejsce zamieszkania i za każdym razem traciła przyjaciół, o ile w ogóle zdążyła się z kimś zaprzyjaźnić. W końcu nastolatka przestała przywiązywać się do ludzi, chcąc oszczędzić sobie cierpienia.
   W dniu swoich osiemnastych urodzin, Hazel dostaje kopertę, w środku której widnieją informacje o jej biologicznej matce. Dziewczyna jest uradowana i postanawia odnaleźć swoją rodzicielkę. Niestety, kobieta, która ją urodziła, już odeszła z tego świata, co strasznie przygnębia Hazel. W tamtej chwili najbardziej na świecie pragnęła zdążyć ją poznać... I jej życzenie się spełniło - Hazel przeniosła się w czasie o całe osiemnaście lat...

   Pomysł na fabułę książki nie jest zbyt wyszukany, ale za to świetnie zrealizowany. Nie od dziś wiadomo, że jakiekolwiek podróże w czasie grożą zaburzeniem czasoprzestrzeni i zmianą biegu dalszych wydarzeń. Każdy drobny szczegół może wpłynąć na przyszłość - i to właśnie jest fascynujące. Hazel wykorzystuje daną jej szansę nie tylko do poznania matki - pragnie zmienić swój żałosny los. Nie przewiduje jednak, że spędzi w przeszłości tyle czasu, przez co przywiąże się do niektórych ludzi. Bohaterka dowie się, na czym polega prawdziwa przyjaźń i posmakuje miłości, a to wszystko z ludźmi, którzy w teraźniejszości są dwa razy starsi od niej...

   Książka nie powala na kolana, ale muszę przyznać, że jest ciekawie napisana i czyta się ją bardzo przyjemnie. Pojawiają się w niej przewidywalne momenty, ale można przymknąć na nie oko i dalej rozkoszować się łatwym stylem autorki. Możliwe, że wielu z Was poczuje sympatię do niektórych bohaterów, wykreowanych świetnie - każdy z nich ma swój własny charakter, złożony z wad i zalet.

   Podsumowując, książka jest idealna dla niezbyt wymagających czytelników oraz dla tych, którzy chcą miło spędzić czas przy lekkiej, ale jednocześnie głębokiej lekturze.

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Bukowy Las.



***

Powiem Wam, że przez wakacje uzbierało mi się kilka książek, ale jakoś nie miałam okazji wrzucić zdjęć :) Zrobię to za kilka dni :P


Pozdrawiam serdecznie,
Deline


23 komentarzy:

Przepowiednia pisze...

Mam na tę książkę ochotę i mam nadzieję, będzie dane mi ją zaspokoić

Ewa pisze...

Pozwolę sobie w pełni zgodzić się z Twoją opinią. :) Ja u siebie w recenzji dodałam jeszcze, że to zdecydowanie pozycja dla młodych osób. :)

Książkówka

Taki jest świat pisze...

Trzeba będzie się przekonać na własnej skórze ;)

Jarken pisze...

Czasem lekka literatura jest potrzebna żeby odetchnąć ;) Mam cichą nadzieję, że wkrótce dostanę tę książkę więc będę miała okazję się przekonać jaka jest :)

Matt pisze...

Brzmi bardzo ciekawie. Niewymagające lektury są najlepsze na wakacje. Szkoda, że właśnie się kończą...

Natula pisze...

lekkie i przyjemne książki są idealne na ciężkie i trudne dni. Nie jestem ich wielką fanką, ale czasami ratują moją psychikę :)

Eta pisze...

Czyli całkiem przyzwoite czytadło, na takie dni jak dzisiejszy... ;)

Patka pisze...

Książka dość ciekawa, bo każdy marzy o przedmiocie spełniającym życzenia. Z pewnością kiedyś sięgnę, bo uwielbiam magie. Pozdrawiam:)

MirandaKorner pisze...

Ciągnie mnie do tej książki, dodatkowo bardzo podoba mi się okładka, więc czuję, że w najbliższym czasie postaram się sięgnąć. :)

Dusia pisze...

Nie przypuszczałam, że książka skrywa tak interesującą zawartość. Dziękuję, że zwróciłaś na nią moją uwagę :)

Cassin pisze...

Książkę nabyłam niedawno w ramach wymiany. Wiem, że to tylko miła lektura na jeden wieczór, ale mimo wszystko miewam czasem na coś takiego ochotę. Zobaczymy jak będzie się prezentować już po przeczytaniu ;)

kasandra_85 pisze...

Z chęcią ją kupię dla siostry a i sama też do niej zajrzę:))
Pozdrawiam!!

BookEater pisze...

Zdecydowanie chcę przeczytać, mimo że nie powala na kolana. Czasem lekkie książki są warte uwagi :)

Meme pisze...

Mam na tą pozycję wielką ochotę, od kiedy przeczytałam o niej na sztukaterze ;) Ja też muszę wrzucić zdjęcia stosów z wakacji ;P PS. ten cytat - " Wszyscy natrafiamy na wyboje na drodze, którą podążamy. Ale to nie znaczy, że idziemy złą drogą." - jest genialny ^^

Dominika Anna pisze...

Zaciekawiłaś mnie. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale jeśli znajdę ją w bibliotece to z chęcią przeczytam :)

Patsy pisze...

Czytałam pierwszą część i tak jak ta Ciebie, tak mnie nie powaliła ona na kolana. Takie przyjemne czytadło, jak zauważyłaś. Z racji tego, że mam takich dość sporo nie sięgnę po tę pozycję :)

Julia pisze...

Kiedyś czytałam opis tej książki, jednak doszłam do wniosku, że nie będzie w stanie mnie usatysfakcjonować i odłożyłam ją na półkę. Mimo wszystko, dam jej szansę, chociaż nie będę liczyła na żadne fajerwerki w trakcie czytania. Kupić też jej nie kupię, ale poszukam w bibliotece. A nóż będzie w katalogu :)

Magia słowa pisanego pisze...

Hmm tytuł podpowiada mi, że jednak nie do końca spełni swoje życzenia. W końcu "złudne marzenia". Na spokojne wieczory w sam raz.

Upadła Anielica pisze...

brzmi zachęcającą , sam tytuł już zachęca do przeczytania , świetny blog chciałabym żeby mój kiedyś miał tak wiele czytelników . :D
ja dopiero zaczynam :http://maniak-ksiazkowy.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

przeczytalam ja juz i jest naprawde super polecam

Anonimowy pisze...

I ωas able to find good іnfо fгom your blog postѕ.


Also vіsit my ωeb раge .
.. smoke a blu cigarette
Review my website - Blu E Cig Review

Anonimowy pisze...

Then you can copy only one thing. Josh is a sign of bad
luck onto him, his teacher announced a bold series of software -- Garage Band and iMovie for the expansion of The
Water Initiative, which is nice. Popeyes and Wendy's aren't too worried about breaking it; then chop it up sex cams for climate.



Here is my web blog sex cam

Anonimowy pisze...

Firstly, the place is completely made up of a extended wooden neck linked to a large hollow body above which a
set of watercolors and ask them to paint what they see.
KeyGhost is on this list, but there is a straight forward, clear-cut
answer. It does provide for some interesting angle options when it comes to the fleshlight real factor.
For instance, if you want to use the mobile
Web version of Gmail and the Chrome OS operating system.

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)