środa, 24 sierpnia 2011

"Last minute" - Sylwia Kubryńska

Tytuł: “Last minute”
Autor: Sylwia Kubryńska
Wydawnictwo: Nowy Świat
Ilość stron: 328
Ocena: 7,5/10

   W pewnym momencie życia każdy ma wrażenie, że chciałby, aby było inaczej. Nic nie jest tak, jak powinno być, przez co człowiek nie czuje się szczęśliwy. A czy jest lepszy sposób na zlikwidowanie monotonii i ucieknięcie od problemów niż podróż do dalekiego kraju?
   Agnieszka ma dobrą pracę, wspaniałą przyjaciółkę oraz kochającego męża i na pierwszy rzut oka wszystko wskazuje na to, że kobiecie niczego nie brakuje i wiedzie szczęśliwe życie. Wszystko diametralnie się zmienia w momencie, kiedy bohaterka traci pracę. Po tym wydarzeniu w jej życiu pojawia się fala nieszczęść: domniemana zdrada męża, ciągłe wizyty w szpitalu z powodu częstych migren... Zdesperowana kobieta nie wie, co zrobić. Z pomocą przybywa jej przyjaciółka, Zuzanna, która twierdzi, że Agnieszka musi odpocząć od dotychczasowego życia. Wykupuje wycieczkę “last minute” dla nich obu do Tunezji. Agnieszka nie jest przekonana co do tej dwutygodniowej “przygody”, ale ostatecznie wybiera się w podróż, która miała zmienić w jej życiu bardzo wiele...

   Fabuła książki jest dość ciekawa, chociaż nie ma w niej zaskakujących zwrotów akcji (ale niespodziewanych wydarzeń nie brakuje). Chociaż dzieło napisane jest w narracji trzecioosobowej, czytelnik lepiej może poznać Agnieszkę dzięki momentom, w których to ona opowiada. W ten właśnie sposób pobyt w pięknej i słonecznej Tunezji przeplata się z niełatwym dzieciństwem bohaterki, które tłumaczy, dlaczego kobieta nie utrzymuje kontaktów z rodziną. Jednak Agnieszka zjawiła się w tak odległym kraju, aby otworzyć drzwi szczęściu i dać szansę miłości; aby zacząć wszystko jeszcze raz, od nowa. Z tego względu w książce nie brakuje wątku miłosnego, który rozwija się w ciekawy sposób...

   Portrety psychologiczne bohaterów zostały świetne sporządzone, przez co łatwo wczuć się w ich sytuację i spróbować zrozumieć tok myślenia. Ułatwia to także styl pisania autorki - chwilami zabawny, a jednak prosty i przyjemny. Sylwia Kubryńska stworzyła dzieło, które czyta się lekko i szybko, można jednak doszukać się w nim czegoś głębszego.

“Każdy dzień jest inny. Każdy może być początkiem i końcem. Co się kończy, daje początek innemu. Nigdy nic nie kończy się zupełnie. Kiedy się budzisz, ciesz się!”

   “Last minute” to powieść, która daje nadzieję. Czytając ją, miałam wrażenie, że autorka przez książkę pragnie przekazać ludziom, że jeśli chcą, mogą być szczęśliwi. Aby to osiągnąć, czasem wystarczy naprawdę niewiele - krótki odpoczynek w pięknym miejscu, chociażby we własnym kraju lub po prostu dzień spędzony inaczej niż zwykle. To nie dużo, a może człowieka uszczęśliwić. Bo najważniejsze, to czerpać przyjemność z każdej małej rzeczy.

   Podsumowując, książkę polecam wszystkim, którzy od czasu do czasu lubią przeczytać coś lżejszego, ale jednocześnie niebanalnego. “Last minute” to lektura idealna na deszczowe dni, ale także na chwile niezdecydowania.

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Nowy Świat.


***

Wiem, że dawno mnie tutaj nie było, przepraszam! Za chwilę nadrobię zaległości w czytaniu Waszych recenzji ; )


Pozdrawiam,
Deline

20 komentarzy:

Patka pisze...

Chyba właśnie takiej powieści teraz potrzebuję:) Bardzo chętnie przeczytam. Pozdrawiam:)

giffin pisze...

Chyba nigdy nie jest tak, że jesteśmy w pełni zadowoleni z życia - tak to już jest z ludźmi, że ciągle im czegoś brakuje. Utrata pracy zdecydowanie może wprowadzić w depresję - zwłaszcza gdy jest to dopiero wierzchołek góry lodowej..
Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że jest to czytadło dla kobiet. Czasem lubię sięgać po takie książki (np. podobała mi się "Dziecioodporna"), myślę że jest to dobra propozycja na końcówkę wakacji :) Pozdrawiam!

MirandaKorner pisze...

To chyba coś w sam raz na odprężenie. :) Lubię od czasu do czasu przeczytać takie lekkie książki, więc chyba się skuszę. :)

kasandra_85 pisze...

To może być coś dla mnie. Wcześniej się wahałam, ale teraz... Czemu nie:)

Magda pisze...

jak tylko najdzie mnie chęć na coś lżejszego do poczytania, to chętnie zapoznam się z tą książką :)

Mery pisze...

Przeczytałam ostatnio mając jakiś kryzys i bardzo miło wspominam.

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

ja nie wiem sam czy chcę przeczytać tę książkę. Myślę że mogę jej dać szansę. Czas pokaże.

Dusia pisze...

Nie wiem, raczej mnie nie zainteresuje

Matt pisze...

Okładka bardzo ekscentryczna ;-)
No i świetna recenzja ;p

UpiornyGroszek pisze...

Czytałam i chyba jednak podobała mi się mniej niż Tobie ;) Cóż, to nie do końca mój typ powieści :)
Pozdrawiam!

Natula pisze...

Zbaraniałam, przed chwila czytałam bardzo niepochlebną recenzję tej książki, Ty w pewien sposób zachwalasz powieść...cóż, chyba trzeba na własnej skórze przetestować tę lekturę.

Liliowa pisze...

Póki co mam już na oku sporo takich lekkich książek, aczkolwiek nie wykluczam i tej. Brzmi całkiem znośnie, choć schemat fabuły dość oklepany.

Catherine pisze...

świetna okładka, a książka zapowiada się ciekawie ;)

Ola (olcia093@onet.eu) pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Jarken pisze...

Jeżeli jest to optymistyczna książka to sięgnę na pewno :) Ostatnio mam dość ciężkiej literatury więc coś lekkiego i podnoszącego na duchu na pewno się przyda :)

Cassiel pisze...

Zachęciłaś.. :) Teraz muszę jej poszukać, kupić albo pożyczyć :P

Dominika Anna pisze...

niekoniecznie dla mnie. przynajmniej na razie

Meme pisze...

Dobrze wszystko napisałaś - to lekka książka, ale niebanalna ;) Jestem ciekawa jakie wrażenie wywarłaby na mnie ;)

Anonimowy pisze...

Yοu're so awesome! I don't bеliеve Ι
have гeaԁ ѕomething lіke this before.
So nice to ԁіѕсover anotheг pеrson
with a fеw unique thoughts on this issue.
Seriously.. manу thankѕ for starting thіs up.

Τhіs websitе іs somethіng thаt is nеeded οn thе web, ѕomeone wіth ѕome oгigіnalіty!


Fеel frеe to suгf to my website:
Payday Loans

Anonimowy pisze...

Can Ι simply say what a comfοгt to uncover
а person that really knowѕ what they arе
talking about over the internet. You аctually realize how to bring a problem to light anԁ
make it important. A lot more реoρle muѕt read this and undeгstand this siԁe of the stοry.
I wаs suгprised you're not more popular given that you most certainly have the gift.

My homepage - Same Day Payday Loans

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)