poniedziałek, 8 sierpnia 2011

"Dziedzictwo Agwatronu. Sztylet krwistej władczyni" - Paulina Koniuk

Tytuł: “Dziedzictwo Agwatronu. Sztylet krwistej władczyni”
Autor: Paulina Koniuk
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 410
Ocena: 8/10

    “Sztylet krwistej władczyni” to drugi tom cyklu “Dziedzictwo Agwatronu” napisanego przez szesnastoletnią Paulinę Koniuk. Jak pamiętacie, czytałam pierwszą część tej serii - recenzja TUTAJ. Zdecydowałam się na ponowne spotkanie z tą młodą autorką, cały czas rozwijającą swój warsztat. Jako że poprzednia książka nie powaliła mnie na kolana, miałam sceptyczne podejście do tej części, jednak stwierdziłam, że warto dać szansę Paulinie. Zabrałam się do lektury z nadzieją, że w tej recenzji nie będę musiała powtarzać tego, co napisałam już wcześniej na temat twórczości autorki. Czy się udało? Cóż...

    Pewnego dnia czternastoletnia Diana o niezwykle wyjątkowej urodzie, przeprowadza się wraz z matką Sarą do domu otrzymanego w spadku. W budynku od lat nikt nie mieszkał, więc wymaga wielu ulepszeń - jak choćby podłączenia prądu - oraz przeprowadzenia porządków. Diana niechętnie próbuje zadomowić się w nowym miejscu. Z natury jest pesymistką, co czyni z niej przeciwieństwo własnej matki - wiecznie roześmianej i pozytywnie nastawionej do życia Sary, która, zdaniem córki, cały czas myśli, że życie to bajka. Dziewczyna dowiaduje się od sąsiadów, że w domu, w którym przyszło jej mieszkać, straszy. Jej nowy znajomy, Eryk, opowiada o nawiedzonym strychu, na którym czyha wiele niebezpieczeństw. Mimo ostrzeżeń kolegi, Diana udaje się na strych podczas nieobecności matki. Spotyka tam nieznajomą, białowłosą dziewczynę o krwistoczerwonych oczach i zaostrzonych kłach. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dziewczyna ni stąd, ni zowąd znalazła się w ich domu. Fascynujące jest także to, że istota wygląda (poza pewnymi szczegółami) jak lustrzane odbicie Diany...
    Wraz z przeprowadzką w nowe miejsce, życie Diany zmienia się o trzysta sześćdziesiąt stopni. Dziewczyna dowiaduje się, że istnieją rzeczy, które z punktu widzenia nauki nie mają prawa bytu. Odkrywa także inny, o wiele ciekawszy świat, a razem z nim tajemnice dotyczące jej matki oraz ojca, który opuścił Sarę przed narodzinami dziecka. Pozostaje także sprawa magicznego sztyletu, który Diana znalazła w domu. Nastolatka jest zafascynowana, ale jednocześnie zdziwiona wszystkim, co zaczyna dziać się wokół niej. W końcu jako umysł ścisły jest przekonana, że wszystko można logicznie wytłumaczyć. Tymczasem okazuje się, że to wcale nieprawda...

“Lepiej byłoby, gdyby niektóre odpowiedzi nie istniały. Nigdy nie dotarły do naszych uszu.”

    Pragnę przypomnieć, że w pierwszej części fabuła była strasznie oklepana i przewidywalna, chwilami nawet nudząca. Nie mniej jednak pomysły autorki byłyby świetne, gdyby tylko inaczej je zrealizować. Jeśli zaś chodzi o tę część, to jestem naprawdę mile zaskoczona! Od początku widać, że warsztat pisarski Pauliny Koniuk został ulepszony, a jej niezwykłe pomysły (bo trzeba przyznać, że autorka ma niesamowitą wyobraźnię) zostały dopracowane i umiejętnie wykorzystane, co jest dużym plusem. Książka jest obszerniejsza od poprzedniej, przez co mamy okazję jeszcze bardziej poznać Agwatron - świat od podstaw stworzony przez młodą pisarkę, zamieszkiwany przez wiele różnych ras (zarówno tych znanych, jak i mniej popularnych), rządzący się swoimi prawami. Czytając, byłam pełna podziwu, szczególnie w momentach, w których widać było szczegółowość Pauliny Koniuk, jeśli chodzi o kreowanie świata. Pod tym względem autorka spisała się fantastycznie!
    Jeżeli natomiast mowa o fabule... Zgodzę się z tym, że jest lepiej rozbudowana niż w poprzedniej części i o wiele mniej przewidywalna (chociaż te elementy i tak pozostały). Wątki poboczne były naprawdę ciekawe, ale niestety ten główny został napisany według powszechnie znanego schematu ratowania świata (w tym przypadku nawet dwóch) przez z pozoru zwyczajną bohaterkę i jej przyjaciół. Oczywiście, nie zabrakło niebezpiecznej podróży, a także magicznego przedmiotu o niezwykłej mocy. Mam mieszane uczucia co do fabuły. Jest bardzo rozbudowana i ciekawa, przez co czytelnik po prostu nie może się nudzić, ale z drugiej strony, jest w niej coś odrzucającego. Myślałam nad tym i doszłam do wniosku, że wina nie leży po stronie autorki. Najprościej mówiąc, książka zostanie bardzo pozytywnie odebrana przez młodszą część czytelników oraz przez tych, którzy nie mają za dużo do czynienia z fantastyką.
    Podsumowując powyższy wywód, książka jest o wiele lepsza od swojej poprzedniczki. Ciekawi, szczegółowo wykreowani bohaterowie w pięknie opisanej krainie zachęcają do sięgnięcia po dzieło. I ja również to robię - nie wahajcie się poznać twórczości młodej pisarki. Być może nie wszystkim przypadnie do gustu, ale - jak już wspomniałam - należy docenić fakt, że autorka z każdym napisanym zdaniem jest coraz lepsza w tym, co robi, co wkrótce może doprowadzić ją na szczyt. Pomysłów jej nie brak, pozostaje tylko kwestia przedstawienia ich tak, aby nie mogły zostać przypisane do znanych schematów. Mam wielką nadzieję, że kolejne książki Pauliny Koniuk będą jeszcze lepsze. Z pewnością po nie sięgnę.

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res.
Pozdrawiam ciepło i życzę udanego ostatniego miesiąca wakacji :)

18 komentarzy:

kasandra_85 pisze...

Ocena wysoka, więc jak będzie okazja, z chęcią dam jej szansę:)
Pozdrawiam!!

MirandaKorner pisze...

Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej serii, ale coś czuję, że muszę się z nią zapoznać:)

Patrycja pisze...

Nie słyszałam o tej serii. Jak na nią wpadnę to czemu nie.

Przepowiednia pisze...

Raczej nie przeczytam. Polscy autorzy raczej nie tworzą niczego, co by mogło mnie zainteresować. Jak zmienię nastawienie, to z pewnością przeczytam.

Taki jest świat pisze...

Kontynuacje czasem są lepsze niż pierwsze części :)

izaa. pisze...

No, no, zapowiada się ciekawie ;)
Bardzo chętnie po nią sięgnę, ale najpierw rozejrzę się raczej za tomem pierwszym. Mało mam do czynienia z polskimi autorami, a tym bardziej tak młodymi. To może być naprawdę interesująca lektura ^^

tristezza pisze...

Po twojej recenzji, z chęcią przeczytam :D

Pozdrawiam ! :)

Jarken pisze...

No ja widziałam już gdzieś okładkę i zastanawiałam się o czym toto. Teraz wiem że jak będę miała okazję to sięgnę po nią :)

Dusia pisze...

Będąc w wieku autorki od wielu lat pisywałam "do szuflady", więc nawet najbardziej naiwne wątki mnie nie zdziwią ;)
Pozdrawiam:)

Alannada pisze...

Zastanowię sie jeszcze :D

Natula pisze...

Nie czytałam pierwszej części więc...
Fabuła wydaje się interesująca, ale boję się że czternastoletnia bohaterka może rozczarować czytelniczkę po trzydziestce ;-)

Grafogirl pisze...

Również nie czytałam pierwszej części, ale po Twojej recenzji, może po nią sięgnę.

Catherine pisze...

nie słyszałam o niej, ale może kiedyś przeczytam ;)

Dominika Anna pisze...

Lubię dawać szansę młodym polskim autorom, więc jak nadarzy się okazja, to przeczytam :)

UpiornyGroszek pisze...

Raczej nie sięgnę. Nie ufam młodym autorom, jeszcze nie spotkałam się z takim, który mógłby mnie zainteresować ;)
Pozdrawiam!

przyjemnostki pisze...

Na mojej półce czeka już "Dziedzictwo Agwatronu". Pamiętam Twoją recenzję pierwszej części i troszeczkę się obawiam, ale mam nadzieję, że będzie mi się podobało. Na szczęście mam możliwość też późniejszego przeczytania drugiej części, więc będę miała porównanie. :)

Anonimowy pisze...

Czytałem poprzedni jak i ten tom serii, i nie zgodzę się całkowicie z opisem ponieważ każda książka ma w sobie coś przewidywalnego a mało kto wśród młodzieży odważa się napisać taką książkę jak ta.

Anonimowy pisze...

geen storting bonus casino sick with disgust,
and consumed with the desire to get out of it all, to ultimate brain capacity of such men as Arneel, Hand, and Merrill, he

Feel free to surf to my web blog ... casino spellen
Here is my web-site ... casino spellen

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)