środa, 8 czerwca 2011

'Pożeracz snów" - Bettina Belitz

Tytuł: “Pożeracz snów”
Autor: Bettina Belitz
Wydawnictwo: Znak emotikon
Ilość stron: 600
Ocena: 10/10

   Sny są interesującym zjawiskiem, badanym przez naukowców. Każdy je miewa - zarówno ludzie, jak i zwierzęta, jednak nikt do końca nie wie, jak to z nimi jest. A od zawsze wiadomo, że to, co nieznane, jest jeszcze bardziej fascynujące...
   Z pewnością wielu z Was zna na pamięć niezwykłe związki miłosne między wyimaginowanymi gatunkami, którymi są chociażby wampiry czy wilkołaki. Niektóre takie historie są rzeczywiście ciekawe i zajmujące, ale spójrzmy prawdzie w oczy - ile można czytać ciągle o tym samym? Mnie, jako zagorzałego mola książkowego, nie urzekają już banalne trójkąty, w których występują popularne mistyczne stworzenia zakochane w ludziach. Od dobrej książki oczekuję czegoś więcej, niż utartego schematu i nudnej fabuły. Jak zawsze podkreślam, stawiam na oryginalność. Dzieła niewyróżniające się z tłumu również mogą oczarować czytelnika, jednak nigdy nie dorównają tym rzadkim, niespotykanym. Właśnie z tego powodu zainteresowałam się “Pożeraczem snów”. Autorka tej książki podejmuje się wyzwania i przedstawia nam inne, również znane stworzenia, lecz niekoniecznie popularne. Mam na myśli zmory - złodziejów marzeń sennych i wspomnień.
   Może teraz krótkie przybliżenie treści. Ellie, siedemnastoletnia mieszkanka Kolonii, przeprowadza się wraz z rodzicami do małej wioski, w której wszyscy się znają. Nie podoba jej się to, że na rok przed maturą została wywieziona z dala od swoich przyjaciół i ukochanego miasta. Stało się tak jednak ze względu na jej ojca-psychiatrę rozpoczynającego leczenie w klinice w Kaulenfeld. Dziewczyna ma ogromne trudności z przystosowaniem się do nowego miejsca i ludzi. Próbuje, lecz z trudem jej się to udaje. Uczniowie szkoły, do której uczęszcza uważają ją za przemądrzałą miastową stroniącą od ludzi. Rzeczywiście - Ellie rozmawia głównie z Bennim, który jest przewodniczącym samorządu i synem burmistrza oraz z Maike - nową koleżanką. Innych omija szerokim łukiem, nie pragnąc nawet ich poznać. Trudno więc się dziwić ogólnemu zdumieniu, gdy Ellie wkracza w sam środek starcia między szkolnym tyranem a chłopakiem, który chce obronić młodsze dzieci przed wylądowaniem w śmietniku. Wychodzi jej to jednak na dobre, gdyż zyskuje w tym chłopcu przyjaciela, mającego duży wpływ na jej dalsze losy.
   W życiu Ellie następuje moment, w którym zaczyna się zmieniać. Dzieje się tak przez intrygującego mężczyznę - studenta leśnictwa, posiadacza czarnego pasa w karate i wspaniałego jeźdźca w jednym. Nie tak łatwo jest jej zbliżyć się do tego fascynującego człowieka. Jednak gdy już do tego dochodzi, wszystko w jej życiu diametralnie się zmienia. Tajemnice rodzinne skrywane przez lata wychodzą na jaw, a Ellie dowiaduje się rzeczy, których być może nigdy nie miała odkryć...
   “Pożeracz snów” to naprawdę ciekawa powieść. Przyznam szczerze, że przez długi czas się przy niej nudziłam. Autorka chciała nam przybliżyć wszystkich bohaterów, dokładnie ich opisując, dlatego początek był zwyczajną pisaniną. Jednak później, gdy akcja zaczęła się toczyć, wprost nie mogłam oderwać się od tej książki, cały czas powtarzając sobie w duchu: “jeszcze jeden rozdział i koniec!”. Nie było to takie łatwe, jak się mogło wydawać, gdyż książki wywołała u mnie wiele emocji, które nie chciały mnie opuścić nawet po zakończeniu historii. A trzeba przyznać, że było ono niezwykłe i tak bardzo trzymające w napięciu, że potrafiłam idealnie wyobrazić sobie siebie na miejscu Ellie i podjąć trudne decyzje za nią. Jeśli jakiś pisarz sprawił, że z łatwością utożsamiam się z bohaterem lub jestem gotowa wkroczyć do wykreowanego przez niego świata, to z pewnością nie jest amatorem i zasługuje na duży plus. Właśnie dlatego tu i teraz chwalę Bettinę Belitz za oryginalność i umiejętność napisania powieści, w której wydarzenia są bliskie czytelnikowi.
   Warto też wspomnieć o bohaterach, którzy byli bardzo rozbudowani i zdecydowanie nieszablonowi. Chwilami irytowało mnie to, że nawet postacie drugoplanowe są tak szczegółowo opisane, jednak doszłam do wniosku, że nie umniejsza to w żadnym stopniu świetności książki. Może nawet dodaje jej na swój sposób uroku, bo przecież sami często taksujemy wzrokiem osoby, których nigdy więcej nie spotkamy.

   Podsumowując, książka ma zdecydowanie więcej plusów niż minusów. Oryginalność, ciekawi bohaterowie, wartka akcja oraz oczywiście lekkie pióro autorki - to wszystko sprawiło, że “Pożeracza snów” czytałam z wielkim zaangażowaniem. Szczerze mówiąc, przy zakończeniu byłam cała roztrzęsiona i jednocześnie zła na pisarkę, jednak te wszystkie niemiłe uczucia zniknęły, gdy dowiedziałam się, że trzymam w ręku pierwszą część trylogii. To od razu poprawiło mi humor i mam nadzieję, że będę miała okazję przeżyć wraz z Ellie kolejne przygody.
   Nie mam żadnym sentymentów do Bettiny Belitz. Wręcz przeciwnie - dla mnie jest to całkiem nowa autorka, więc jej książkę staralam się oceniać obiektywnie. Mam tylko nadzieję, że nie zawiedzie mnie w kolejnych częściach.
   “Pożeracza snów” polecam osobom, które przepadają za paranormal romance, ale mają już dość historii wampirów/wilkołaków/innych popularnych stworzeń. Naprawdę warto poznać kilka ciekawych faktów o zmorach nocnych, które przecież nie są nam zupełnie obce ;)


Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak emotikon.


Premiera dzieła Bettiny Belitz "Pożeracz snów" - 16 czerwca 2011r.

30 komentarzy:

niedopisanie pisze...

Zdecydowanie się skuszę. Trochę wystraszyłaś mnie wzmianką o nudnym początku, ale skoro potem było już lepiej... Intrygują mnie te nocne zmory ;)

Patrycja pisze...

Chyba się skuszę ;) Ciekawa okładka

tristezza pisze...

Ja to muszę pzreczytać! Co chwila trafiam na same dobre i zachwalające recenzje, że już nie mogę się doczekać, gdy zdobędę tę książkę :D

kasandra_85 pisze...

W sumie czemu nie:). Recenzja zachęcająca a okładka ciekawa. Jak będę miała możliwość, to z pewnością przeczytam:)
Pozdrawiam!!

Aneta pisze...

Twoja opinia zachęca do lektury. Miło że powiało świeżością tematu a nie tylkoo powielaniem schematów z nudnawymi już wampirami. Ilez można czytać książek o wampirach? O Pożeraczach słów jeszcze nie czytałam i chętnie przekonam sie na własnej skórze czym dokładnie są te istoty. Okładka niesamowita.

Carline pisze...

Skoro nie znajdę w niej już nudnych wampirów, to na pewno przeczytam :)

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Poluję na tę książkę :-)

Magda pisze...

właśnie ostatnio czytałam pozytywną recenzję o tej książce i już dopisałam do swojej listy :)

izaa. pisze...

O, to chyba coś dla mnie :) Już jakiś czas temu gdzieś zauważyłam wzmiankę o tej książce i od razu przyciągnęła mnie jej okładka. A skoro "wnętrze" jest równie ciekawe, to na "Pożeracza snów" z pewnością się skuszę ;)

monis1900 pisze...

Zdecydowanie skuszę się na tę powieść :) Już od pewnego czasu mam na nią ochotę :)

Przepowiednia pisze...

Czuję, że będę miała ochotę rozejrzeć się za tą książką :)

Rosemary pisze...

Kolejna pozytywna opinia o tej książce. Mam na nią wielką chrapkę xD

BookEater pisze...

Mam nadzieję, że dalsza część ksiązki stanowi dobrą rekompensate za nudny początek, bo zamierzam sięgnąć!

Tirindeth pisze...

Jestem zdecydowanie na TAK. Uwielbiam tę powieść i zgadzam się z Twoją recenzją!!!

Amie pisze...

Przejadły mi się wampiry itp. i bardzo chętnie sięgnę po książkę o innej treści. :)

Natula pisze...

Cierpię na bezdennośc więc może "Pożeracz snów" nie jest dla mnie najlepszą pozycją ksiązkową;-), tak poważnie to faktycznie może to być coś innego,świeżego, skoro zachęcasz to czemu nie.

Dusia pisze...

Na pewno przeczytam

Dosiak pisze...

Sama nie wiem, z jednej strony trochę mnie odstraszają książki z jakimkolwiek paranormalnym romansem. Wampiry/ anioły/ wilkołaki a teraz zmory. Ale z drugiej tak zachęcasz, że chyba się nie oprę :)

Futbolowa pisze...

Jestem właśnie w trakcie lektury i miejscami faktycznie nuży, ale ogólnie podoba mi się bardzo. Aż jestem zaskoczona, bo miałam co do niej pewne obawy :)

Catherine pisze...

Jak tak ją chwalisz, to naprawdę będę musiała ją przeczytać ;)

Przepowiednia pisze...

Właśnie rozglądam się za nią.

Anka :) Ka pisze...

zapraszam ksiazki-bo-kocham-czytac.blogspot.com

Taki jest świat pisze...

Czytałam i polecam :)

Sylissima pisze...

Muszę poszukać :)

de_merteuil pisze...

Czeka na półce i bardzo mnie prosi, żeby nie musiała czekać długo. :) Po tylu pozytywnych opiniach nie mogę się już doczekać!

Klaudyna pisze...

Bardzo mnie kusi ta książka i już się nie mogę doczekać premiery.! Może namówię mamę na kupno...;) Zawsze jakiś pretekst się znajdzie.
Zachęca mnie przede wszystkim oryginalny pomysł i brak wampirów, o tak! ;)
Pozdrawiam, Klaudyna. [zeswiatafantazji.blog.onet.pl]

MirandaKorner pisze...

Właśnie jestem w trakcie lektury. Jak dotąd bardzo mi się podoba:)

Viconia pisze...

Ciekawe, ciekawe. Będę musiała się za nią rozejrzeć :)

Patsy pisze...

Czeka na półce! Nie mogę się doczekać :D

Rudzielec pisze...

Muszę przeczytać! Będę się teraz za nią rozglądać;)

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)