piątek, 3 czerwca 2011

"Jutro" - John Marsden

Tytuł: “Jutro”
Autor: John Marsden
Wydawnictwo: Znak literanova
Ilość stron: 272
Ocena: 9/10

    “Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy się w siedem osób na wyprawę do samego Piekła. Tak nazywa się niedostępne miejsce w górach. Wycieczka była próbą naszej przyjaźni. Niektórych z nas połączyło nawet coś więcej.

Szczęśliwi wróciliśmy do domu. Ale to był powrót do piekła. Znaleźliśmy martwe zwierzęta, a nasi rodzice i wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli.

Okazało się, że naszego świata już nie ma. Że nie ma już żadnych zasad. A jutro musimy stworzyć własne.”

   Czytając powyższy opis “Jutra”, spodziewałam się, że mam okazję przeczytać książkę w stylu “Gone”. Byłam ciekawa, czy autor zaserwuje czytelnikom jakąś przewidywalną powiastkę, czy może stworzy coś całkiem nowego i zadziwiającego. Przyznaję, że jestem mile zaskoczona.
   Narratorką dzieła jest Ellie, nastoletnia mieszkanka Australii. Pewnego dnia postanawia namówić przyjaciół na wspólny biwak w górach. Wszyscy spodziewają się, że dni spędzone na łonie natury, z dala od rodziców i obowiązków, przyniosą im niezapomniane wrażenia. Tak też się stało, jednak w sposób niesprzyjający bohaterom.
   Gdy nadchodzi dzień powrotu do domu, grupa zaczyna mieć dziwne przeczucia. Są one wywołane m.in. samolotami przelatującymi niebem nocą. Początkowo dzieciaki myślą, że to część festynu, który jest jedną z ważniejszych imprez w ciągu roku. Po powrocie jednak spotyka ich coś, czego nigdy by się nie spodziewali. Puste ulice, brak ruchu na drogach, opuszczone domy, a nawet martwe zwierzęta... To z pewnością nie jest normalne. Gdy bohaterowie dowiadują się, że inne państwo na nich napadło i uwięziło wszystkich mieszkańców, postanawiają ich uwolnić. Niestety, z marnym skutkiem. Innym planem jest powrót do Piekła - miejsca, w którym mogą czuć się bezpieczni. Miejsca, dzięki któremu są na wolności i które z pewnością jeszcze ich uratuje.

“Ludzie nadają miejscom nazwy, żeby nikt nie mógł ich widzieć takimi, jakimi są naprawdę.”

   Fabuła “Jutra” jest oryginalna. Dzięki niej nie można wrzucić tej niezwykłej książki do jednego worka ze wszystkimi dziełami dla młodzieży, które dzisiaj powstają. Tutaj na głównym planie wcale nie jest nastoletnia miłość (która pojawia się, ale tworzy tylko dodającą smaku otoczkę), lecz problemy dzieci postawionych w obliczu niebezpieczeństwa, z którym muszą zmierzyć się samotnie. Nie uzyskają żadnej pomocy ze strony dorosłych. Wręcz przeciwnie - tylko oni, jako osoby przebywające na wolności, mogą spróbować wybawić swoich rodziców, sąsiadów, nauczycieli. Nikt im nie powie, jak mają to zrobić. Nie wyczytają też tego w żadnym podręczniku. Są zdani jedynie na siebie i na swoje szczęście. Mają dwa wyjścia - dać się złapać albo pozostać w ukryciu i zastanowić się, co robić. Nawet jeśli wybiorą drugą opcję, muszą przeszukać miasto w celu zgromadzenia zapasów i innych niezbędnych materiałów. A poruszanie się po ulicach bez przerwy patrolowanych przez najeźdźców wymaga wielkiej odwagi, a czasem także zrobienia rzeczy, o których normalnie nigdy się nie myśli...

“Prawdziwa odwaga polega na tym, że robisz coś mimo wielkiego strachu.”

   Bohaterami “Jutra” są nastolatkowie, którzy z dnia na dzień muszą stać się dorośli i zacząć podejmować decyzje, od których może zależeć ich życie. W takiej sytuacji ich charaktery z pewnością się zmienią. Muszą oni pozbyć się strachu i pokonać swoje słabości oraz nauczyć się żyć tak, aby przetrwać. Uważam, że Marsden wspaniale przedstawił swoje postacie. Nie są one sztuczne i nieprawdziwe. Każda z nich ma swoją osobowość i różni się od pozostałych. Natomiast relacje panujące między bohaterami są różne. To oczywiste, że sielanka nie może trwać wiecznie. Spory i kłótnie muszą się pojawić, aby nadać książce realności.
   W utworze mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową. W tym wypadku jest to świetny pomysł, gdyż dzięki temu możemy obejrzeć całą (a właściwie początek) przygodę oczami jednej z bohaterek - Ellie. Podczas czytania przez cały czas towarzyszą nam jej emocje i przemyślenia, czasami naprawdę skrajne.
   “Jutro” to pierwsza część historii Ellie i jej przyjaciół. Wojna dopiero się zaczęła, a oni muszą ją przetrwać. Z ogromną chęcią sięgnę po kolejne tomy. Mam nadzieję, że w nich akcja będzie toczyć się równie szybko, potęgując napięcie czytelnika. Warto też wspomnieć, że w książce wystąpiły momenty, w których widzimy zaradność naszych młodych bohaterów. Wykorzystują oni to, co mają pod ręką, aby przetrwać, uciec lub pokonać wroga. Niektóre ich pomysły wydają się szalone i niemożliwe do zrealizowanie, choć tak naprawdę są genialne. Jeśli chcecie je poznać, zapraszam do lektury! :)


Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak literanova.

 

***

Recenzja może nie najlepszej jakości, ale postaram się, żeby kolejne były ciekawsze ;)

Dziękuję za tak miłe i liczne powitanie po powrocie. Następnym razem Was nie zawiodę i nie zostawię bez słowa :)



25 komentarzy:

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Mnie się recenzja podoba

niedopisanie pisze...

Aj, nie bądź taka krytyczna względem swoich recenzji :) Nie ma powodu :) Chętnie przeczytam "Jutro", już nawet miałam w rękach w księgarni, ale ostatecznie skusiłam się na coś innego ;)

kasandra_85 pisze...

Strasznie jestem ciekawa tej książki i jak tylko będę mogła - przeczytam:))

Przepowiednia pisze...

Wiele osób porównuje książkę do Gone, więc raczej przeczytam Gone, gdyż już nabrałam na nie ochotę.

http://czytelniakasi.blogspot.com/ pisze...

Świetna recenzja, tyle czytałam już o tej książce, muszę przeczytać !
Pozdrawiam,
Kass

Catherine pisze...

kilka tygodni temu ją kupiłam i jeszcze czeka na przeczytanie ;)

monis1900 pisze...

Z chęcią przeczytam :)

Dosiak pisze...

Moje pierwsze skojarzenie to seria "Gone", którą bardzo lubię i dlatego mam zamiar tę książkę przeczytać :)

Patsy pisze...

Książka już czeka na półce :D, a przez Ciebie nie mogę się teraz doczekać :-)

Rudzielec pisze...

Na tą książkę mam ochotę już od baaaaardzo dawna;))

Varia pisze...

a mnie ta książka cały czas nie może do siebie przekonać...

Alexandra pisze...

Książkę na pewno wkrótce przeczytam.
Czytałam już wiele zachęcających recenzji, a Twoja podwójnie mnie zachęciła :P Super!
Bardzo fajny blog ! ^^

Magda pisze...

ja już od dawna chcę ją przeczytać, ale niestety jak narazie moja półka wręcz pęka od nieprzeczytanych książek, więc ta musi poczekać jeszcze trochę :)

Dusia pisze...

Przypomina mi Gone'a, ale to nic - bo akurat tę serię uwielbiam :D

Cassin pisze...

Jestem już po drugiej części tego cyklu i podoba mi się coraz bardziej. Moim zdaniem część pierwsza o wiele lepsza od jedynki ;)

Lena173 pisze...

KSiążka czeka na swoją kolej na mojej półce, więc mam nadzieję, że już niedługo będę miała okazję zagłębić się w jej lekturze.

Vanilla pisze...

Jakiś czas temu skończyłam czytać i mam takie same wrażenia - jest świetna :)

Immora pisze...

Fajna recenzja, a książka już od dawna w moich planach. :)

MirandaKorner pisze...

Już nie mogę doczekać się kolejnej części;)

Domi pisze...

Niedługo ta książka zacznie do mnie mówić z lodówki, tak jest jej dużo :DD

tristezza pisze...

Bardzo chcę przeczytać tę książkę, ponieważ wszyscy ją tak zachwalają i coś czuję, że i mnie by się spodobała :) Poza tym świetna recenzja
Pozdrawiam :D

Viconia pisze...

Na mnie ona czeka na półce, ale niestety jeszcze trochę musi postać ;/

Dominika Anna pisze...

chcę przeczytać, ale nie mogę jej zdobyć ;/

Anonimowy pisze...

Ta recenzja... Czytając, odnoszę wrażenie, że skądś znam te słowa. Dodam, że sama książka jest mi bardzo dobrze znana.
PS Masz słaby styl.

Anonimowy pisze...

Książka jest super. Nie mogłam się od niej oderwać ;)...

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)