czwartek, 28 kwietnia 2011

"Z ciemnością jej do twarzy" - Kelly Keaton

Tytuł: “Z ciemnością jej do twarzy”
Autor: Kelly Keaton
Wydawnictwo: Znak emotikon
Ilość stron: 264
Ocena: 8,5/10

   Chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że w dzisiejszych czasach ciężko o dobrą książkę fantastyczną, która odchodzi od utartego już schematu miłości, przyjaźni i innych związków między pięknymi wampirami/odważnymi wilkołakami/czymś innym, a zwyczajnym człowiekiem (który zawsze jest wybrańcem). Dzieje się tak z powodu coraz większej liczby dzieł z gatunku fantasy, w których można dosłownie przebierać. Jednak nie zawsze ma się szczęście i trafia się na perełkę - książkę godną poświęcenia czasu i polecenia innym. Jeśli Wasze próby odnalezienia skarbu nie powiodły się, proponuję na chwilę przystanąć i rzucić okiem na tę recenzję. Gwarantuję, że nawet jeśli nie będziecie do końca usatysfakcjonowani odkryciem, miło spędzicie czas.

    Książką, którą chcę Wam przedstawić, jest dzieło pt. "Z ciemnością jej do twarzy" autorstwa Kelly Keaton. Co prawda, okładka nie ma wpływu na treść utworu, jednakże podczas poszukiwania skarbu liczy się także pierwsze wrażenie. Ja osobiście zostałam urzeczona tajemniczą postacią dziewczyny znajdującą się na okładce. Przeszywające spojrzenie jej nienaturalnie zielonych oczu uprzedziło mnie, że "coś" w tej książce się wydarzy. Zapowiadało się ciekawie, więc chętnie dalej brnęłam do mojego skarbu, o którym miałam już pewne wyobrażenia.
    W pierwszym rozdziale książki natrafiłam na intrygujący list skierowany do głównej bohaterki, Ari. Dziewczyna zdobyła go podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym, w którym z własnej woli przebywała jej matka. Kobieta zmarła w tym miejscu przeddzień swoich dwudziestych pierwszych urodzin. Zdaniem lekarza miała urojenia - widziała i czuła węże wychodzące z jej głowy. W liście do córki nic o nich nie wspomina. Nakazuje natomiast uciekać Ari z dala od Nowego Orleanu... Momencik. Zastanówcie się. Czytacie list od swojej zmarłej matki-wariatki, która przeprasza Was i każe uciekać, bez żadnych wyjaśnień. Macie dwa wyjścia: zastosować się do poleceń lub poznać tajemnice, które na pewno kryją się za tą informacją. Ari wybiera to drugie i zamiast zwiewać, udaje się do Nowego 2 - do miejsca, w którym nic nie jest normalne.

    W miarę czytania ten skarb coraz bardziej mnie intrygował. Chwilami byłam pewna, że wszystko już o nim wiem, gdy nagle dowiadywałam się czegoś, co kompletnie niszczyło wszystkie moje rozważania. Wbrew pozorom, podsycało to tylko moją ciekawość. Nie mogłam odpuścić, dopóki nie poznałam całej historii kobiety z wariatkowa. A nawet wtedy, gdy to się już stało, nie byłam rozczarowana. W końcu wszystko musi się skończyć. Wydarzenia mające miejsce pod koniec utworu sprawiły, że odłożyłam go z nadzieją, iż kolejną część przeczytam szybko, a ona zainteresuje mnie równie mocno. Autorka nie urywa dzieła w połowie, ale też nie kończy go "byle jak". Robi to w sposób idealny - wyjaśnia większość spraw, ale zostawia takie, których czytelnik jest ciekaw, jednak nie na tyle, by rwać sobie włosy z głowy w oczekiwaniu na kolejną część. Tą umiejętnością nie zostaje obdarowany każdy pisarz, niestety.

    Książka pt. "Z ciemnością jej do twarzy" łączy w sobie fantastykę z mitologią grecką. Pomysł na fabułę nie jest nie wiadomo jak oryginalny, ale przynajmniej nie ocieka szablonowością. Bohaterowie są interesujący, owszem, jednakże w ciągu dwustu pięćdziesięciu czterech stron ciężko dobrze ich poznać. Dużym plusem jest to, że każdy z nich ma zarówno wady, jak i zalety. Szczerze mówiąc, w pewnym momencie byłam zdziwiona, gdyż nie spodziewałam się takiej nielojalności postaci wobec swojej przyjaciółki. Nieważne, że zostało to naprawione - zwykli ludzie także często naprawiają swoje błędy, ale najpierw je popełniają.

    Osobiście jestem zadowolona z tej perełki. Wyróżnia się ona na tle tak wielu typowych i nużących swoją przewidywalnością dzieł. Czas, który ja poświęciłam na dzieło Kelly Keaton nie jest czasem zmarnowanym, a to przecież ważne, jeśli chodzi o książki. Myślę, że jeśli jesteście choć trochę zainteresowani mitologią, a fantastyka to coś, co chętnie czytacie, książka pt. "Z ciemnością jej do twarzy" przypadnie Wam do gustu.
Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak emotikon.


Premiera dzieła Kelly Keaton "Z ciemnością jej do twarzy" - 5 maja 2011r.

"Na Facebooku ruszył profil "Z ciemnością nam do twarzy", na którym będą zamieszczane
pojawiające się w sieci recenzje książki, informacje o pracach nad kolejnymi książkami z serii oraz wszystkie ciekawostki dotyczące książek (trailery, zapowiedzi itp.). Profil będzie również „wrotami” do wzięcia udziału w konkursie organizowanym przez Wydawnictwo ZNAK na Fotka.pl, który rusza również w przyszłym tygodniu. Będzie można w nim wygrać profesjonalną sesję fotograficzną."


28 komentarzy:

Eta pisze...

Okładka mnie specjalnie nie uwiodła, ale zarys treści - tak. I masz rację - ciężko znaleźć coś co (pozwolę sobie Ciebie zacytować) "odchodzi od utartego już schematu miłości, przyjaźni i innych związków między pięknymi wampirami/odważnymi wilkołakami/czymś innym, a zwyczajnym człowiekiem (który zawsze jest wybrańcem)."

Twoje słowa to święte słowa ;)

BookEater pisze...

Wszyscy teraz recenzują tą książkę. Poczekam aż szał minie i na pewno przeczytam, bo ogromnie mnie intryguje :D

monis1900 pisze...

Dokładnie tak jak BookEater :) Za dużo jej wszędzie ale zdecydowanie chcę przeczytać :)

Daria pisze...

Dzisiaj przeczytam tą książkę i mam nadzieję, że mi również przypadnie do gustu :)

izaa. pisze...

Nieszczególnie interesuję się mitologią, ale fantastykę kocham i muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś. (jak zwykle zresztą) ; ) W końcu coś innego... Może kiedyś uda mi się ją przeczytać.

kasandra_85 pisze...

I kolejna pozytywna ocena tej książki:). Chętnie przeczytam!!

MirandaKorner pisze...

Oj tak, ta książka ma w sobie to "coś" i naprawdę wyróżnia się na tle książek z wątkiem paranormalnym. Tak bardzo chciałabym już przeczytać kontynuację! :)

Magda pisze...

to dopiero moje początki z fantastyką, ale po przeczytaniu tej książki mam ochotę na więcej :)

Dusia pisze...

Okładka niezbyt mi się podoba, ale treściowo wydaje się interesująca. Poza tym czytałam już mnóstwo pozytywnych opinii, więc na pewno sięgnę!

mery pisze...

Widzę, że nie tylko mi podobała się ta książka. Ja niecierpliwością oczekuję kolejnej części. Pozdrawiam ;)

Yossa pisze...

Kolejna pozytywna recenzja - ta książka faktycznie musi mieć 'to coś' :d
A poza tym przeczytałaś już Plagę? Ja właśnie zamierzam kupić niedługo, czytałam już fragment i aż mnie skręca z ciekawości

Deline pisze...

Yossa - tak, "Plagę" już przeczytałam (szybciej niż którąkolwiek część "Gone") i jestem pod wrażeniem, chociaż mogłam nie czytać spoilerów ^ ^ Chwilami byłam zdziwiona tak nagłą zmianą zachowania bohaterów, gdyż niektóre ich pragnienia nie objawiały się w poprzednich tomach. Z niecierpliwością czekam na kolejną część!

niedopisana pisze...

Zapowiada się nieźle. Wszystkie recenzje, które czytałam są tak pozytywne, że muszę się przekonać :) Tym bardziej, że polecasz powieść zainteresowanym mitologią ;)

Varia pisze...

Widzę, że ostatnio zapanowała ogromna moda na tą książę. Pewnie przeczytam, jak wszystko inne co powoduje wokół siebie dużo szumu. trzeba sprawdzić, o co właściwie jest tyle hałasu ;)

Catherine pisze...

ciągle widzę tą książkę na różnych blogach
ale ja nie do niej zbytnio przekonana

Viconia pisze...

Przyciąga mnie do niej najbardziej to, że wszyscy piszą, że się wyróżnia z tego typu książek :)

Susie pisze...

Przeczytałam i... nie mogę doczekać się kolejnej części, która niestety z tego co słyszałam nie ukaże się zbyt szybko.

Oleńka pisze...

ja z innej beczki - dziękuję za zalinkowanie.
:-)

Patsy pisze...

Po premierze zobaczymy... :D

Czytaj - żyj podwójnie pisze...

Kolejna bardzo pozytywna ocena tej książki ;)
Aż już nie mogę się doczekać.

Pozdrawiam !

Sylissima pisze...

Zastanowię się ;))

Magia słowa pisanego pisze...

Również jestem bardzo zadowolona z tego, że również i mi wpadła w dłonie ta książka. Masz rację pisząc, że jest to perełka na tle swojego gatunku. Mnie zachwyciła fabuła, kilka zwrotnych akcji również na plus:) Nie mogę się doczekać drugiej części, końcówka była idealna.

przyjemnostki pisze...

Gdybym zwracała uwagę tylko na okładkę to ominęłabym tę książkę baaaaardzo szerokim łukiem ;) Jednak po tylu pozytywnych recenzjach widzę, że książka jest dobra.
Mam nadzieję, że kiedyś do mnie trafi ;)

Pozdrawiam :)

Rudzielec pisze...

Muszę przeczytać;))

Meme pisze...

"Książka pt. "Z ciemnością jej do twarzy" łączy w sobie fantastykę z mitologią grecką." - To zdanie chyba najbardziej mnie przekonała żeby i ją wpisać na moją listę ;P

Dominika Anna pisze...

chcę przeczytać. już tyle pozytywnych opinii, że nie może być inaczej ;)

Alexandra pisze...

Na ta książkę już nie raz natknęłam się w księgarni jednak opisy z tyłu nie do koca mnie zaciekawił, ale po Twojej recenzji gotowa jestem ją zakupić. :)
Świetna recenzja ! :]

Anonimowy pisze...

Hеllο theгe, You have ԁοnе аn іnсrеdiblе job.
I will certаinly digg іt and pеrѕonally recommend to
mу friеnԁs. І'm confident they'll bе
benefited from this wеbѕitе.


My site Same Day Payday Loans

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)