poniedziałek, 7 lutego 2011

"Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón

Tytuł: “Cień wiatru”
Autor: Carlos Ruiz Zafón
Wydawnictwo: MUZA S.A.
Ilość stron: 516
Ocena: 8,5/10

    Nie będę oryginalna, publikując recenzję “Cienia wiatru”. Mimo wszystko to zrobię, abyście mogli poznać moje odczucia związane z tym bestsellerem :)
    Myślę, że większość zna treść tej książki. Opis na okładce rozpyla w powietrzu słodką woń tajemnicy, która sprawia, że czytelnik musi zajrzeć do środka i poznać jej rozwiązanie. A nie jest to byle jaka zagadka! Daniel, mieszkaniec Barcelony, który rozpoczyna swoją przygodę w wieku dziesięciu lat, pragnie poznać jak najwięcej szczegółów z życia Juliana Caraxa, autora “Cienia wiatru”. Ową książkę chłopiec znajduje na Cmentarzu Zapomnianych Książek, zaprowadzony tam przez swojego ojca. Spośród tysięcy dzieł, o których świat już nie pamięta, chłopak wybiera właśnie tę pozycję i zobowiązuje się nią opiekować.

“Byłem święcie przekonany, że ta książka czekała na mnie już od dawna, bardzo możliwe, że czekała już na mnie, zanim w ogóle przyszedłem na świat.”

    Pewnego razu Daniel spotyka mężczyznę bez twarzy, który za wszelką cenę pragnie zdobyć “Cień wiatru”. Jednak chłopak nie daje za wygraną i pamiętając o odpowiedzialności, na jaką się pisał, zabierając do domu książkę, odmawia tajemniczej postaci. Ta przestrzega go, że jeszcze powróci. Później Daniel dowiaduje się, że owy człowiek ze spaloną twarzą przedstawia się jako Lain Coubert. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że takie samo nazwisko nosi jedna z postaci książki Caraxa, będąca diabłem.
    Daniel jest jednak uparty i po latach zaczyna intensywne rozszyfrowywanie tajemnicy Juliana. Pomagają mu w tym jego przyjaciele oraz inni mieszkańcy pięknej Barcelony. Z czasem chłopak zaczyna rozumieć, jak wiele spraw dotyczących pisarza ma związek z nim samym, kilkunastoletnim miłośnikiem książek. W wyniku tego z pozoru nic nieznaczącego dochodzenia, życie Daniela zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Poznaje tajemnice i sekrety, które nigdy nie powinny były wyjść na światło dzienne. Dowiaduje się rzeczy, o których ludzie nie mówią. Smakuje także uczucia miłości i pożądania oraz przyswaja sobie definicję prawdziwej przyjaźni. Gdyby wcześniej ktoś powiedział mu, że przez swoją ciekawość i chęć odkrywania tajemnic jego życie może być zagrożone, nie uwierzyłby. Często, żeby się o czymś przekonać, musimy tego doświadczyć. Tak też było w przypadku młodego Daniela.
    Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ miałam wrażenie, że wszyscy wokół ją czytali, tylko nie ja. “Cień wiatru” jest przecież bestsellerem, więc musi mieć w sobie to coś. Pierwszy rozdział niezwykle mnie zafascynował. Czułam, że ta książka jest magiczna, wyjątkowa! Jednak tak szybko, jak przyszło to uczucie, tak szybko też minęło. Byłam rozczarowana powolną i nudną akcją. Miałam ochotę odłożyć książkę w kąt i do niej nie wracać. Jednak jakoś wytrwałam i doszłam do momentów, w których akcja nabierała tempa. Potem było już z górki - czytałam zżerana przez ciekawość, a w mojej głowie ciągle powstawało pytanie: “co dalej?”. Cieszę się, że dzieło nie było przewidywalne. Co prawda, lubię być “szybsza” od bohaterów i orientować się w sytuacji przed nimi, jednak jeśli jakaś pozycja sprawia, że notorycznie tak się dzieje, traci w moich oczach. Z “Cieniem wiatru” tak nie było i choć akcja nie rozkręca się od razu, warto na nią poczekać. 
    Polecam Wam “Cień wiatru”, jednak myślę, że lepiej zacząć od innych książek tego autora. Mam wrażenie, że całkiem inaczej patrzyłabym na to dzieło, gdybym wcześniej zabrała się za “Księcia Mgły” lub “Marinę”. Mimo wszystko, książka jest warta przeczytania. 

***
"Cień wiatru" to typowa kopalnia złotych myśli. Te najciekawsze, wydobyte przeze mnie, możecie przeczytać TUTAJ.


Pozdrawiam serdecznie!

37 komentarzy:

kasandra_85 pisze...

Czytałam tę książkę kilka miesięcy temu i przyznaję, że dzięki niej polubiłam Zafona:)).
Pozdrawiam!

Magia słowa pisanego pisze...

Słyszałam, więcej niepochlebnych opinii na jej temat, niż tych dobrych. Sama już nie wiem co o tej książce myśleć. Specjalnie mnie ona nie zachęca, ale to pewnie przez tak wiele negatywnych opinii.

Viconia pisze...

Generalnie mogę się pod Twoją opinią podpisać obiema łapkami ;]
Bo sama też się niedawno zabrałam za Zafona, przeczytałam wszystko a zaczęłam od "Cienia wiatru" właśnie i dokładnie jak Ty miałam :)

Deline pisze...

Magia słowa pisanego - czasem jest tak, że jeśli coś podoba się wszystkim, to nam nie przypada do gustu. Informacyjna część recenzji jest dobrym sposobem na dowiedzenie się czegoś o danej książce. Jeśli natomiast chodzi o tę drugą, oceniającą, nie powinniśmy się nią tak do końca sugerować. "Książki są lustrem: widzisz w nich to, co już masz w sobie" - piękny cytat Zafona potwierdzający fakt, że każdy będzie miał inne odczucia po przeczytaniu jakiejś pozycji. Mam nadzieję, że kiedyś przekonasz się do Zafona i sięgniesz po jakieś jego dzieło (niekoniecznie po "Cień wiatru"), żeby sprawdzić, czy autor ten przypadł Ci do gustu :)

Viconia, na pewno sięgnę po inne dzieła Zafona. Całkiem inaczej patrzy się na autora, znając kilka jego utworów :)

Viconia pisze...

Mi się najbardziej spodobał "Książę Mgły" i "Marina" :)

Deline pisze...

Właśnie mam zamiar sięgnąć po te dwie pozycje przed "Grą Anioła", gdyż boję się, że odpadnę w przedbiegach :)

Viconia pisze...

A wiesz, że "Gra anioła" mi się jakoś od początku podobała. I nawet do pewnego momentu myślałam, że bardziej mi się spodoba niż "Cień wiatru". Ale na końcu się robi trochę przydługa, w sensie mógł trochę to skrócić i by było super.

Deline pisze...

Serio? Ja odniosłam wrażenie, że po rzuceniu się na głęboką wodę, zabierając się od razu za "Cień wiatru", mogę nie dać rady z "Grą anioła". Dlatego zdecydowałam, że trochę "odsapnę", a potem wezmę się za "Księcia Mgły" lub "Marinę". "Grę anioła" zostawię sobie na dokładkę, gdy już będę znała zagrania autora. Wtedy na pewno się nie utopię :)

Meme pisze...

Ach Deline "Cień wiatru" uwielbiam ;) Mimo, że liczy sobie nie mało stron jest świetnie pisany, a czytelnik z każdą stroną chce wiedzieć co będzie dalej. Poza tym, tak jak mówisz - to kopalnia znakomitych cytatów ;D Polecam każdemu ;P

Deline pisze...

Dla mnie duża ilość stron jest plusem (jeśli książka jest ciekawa), ponieważ wtedy tak szybko się nie kończy i nie muszę rozstawać się z bohaterami :D

Viconia pisze...

Wiesz, każda osoba z którą rozmawiałam a którą zachwycił "Cień wiatru" mi mówiła, że "Cień" jest super, a "Gra" trochę nieudana.
A ze mnie "Cień" nie porwał aż tak jak resztę i Ciebie też nie to może co do reszty też będziesz miała podobne odczucia :)
"Grę anioła" mi się naprawdę od początku fajnie czytało. Ale nie wiem, może to wina czcionki też, bo "Cień" miał taką straszną czcionkę, że moje oczy wymiękały, a "Gra" już miała fajną. Więc po części może dlatego, ale ogólnie w kwestii historii i jej opisania to "Gra" mnie wciągnęła dosyć szybko, w przeciwieństwie do "Cienia"
Może trochę zamotałam się z tą wypowiedzią, ale mam nadzieję, że będziesz wiedziała o co mi chodzi ;D

Deline pisze...

Nie zamotałaś, wszystko zrozumiałam :) Teraz jestem bardziej przekonana do "Gry anioła". Myślę, że to bardzo możliwe, iż ta książka będzie ciekawsza niż "Cień". Zafon napisał ją później, więc na pewno miał większe doświadczenie.

Kinga pisze...

Przyłączam się do fanów Zafona :)
Przeczytałam wszystkie 4 wydane w PL książki, wszystkie mnie urzekły i porwały.
Cień wiatru i Marina - dla mnie 6/6
Gra anioła i Książę Mgły - 5/5

Pozostaje mi wypatrywać w księgarniach kolejnych książek autora :)

UpiornyGroszek pisze...

"Cień wiatru" był pierwszą pozycją tego autora, którą przeczytałam i w przeciwieństwie do Ciebie, ani na chwilę nie chciałam jej odkładać. Niesamowita, fascynująca książka ;)

Pozdrawiam serdecznie

Dusia pisze...

Muszę przyznać, że też jeszcze nie czytałam. Ale opis brzmi ciekawie, więc pewnie niedługo to nadrobię:)
Odnośnie "Blasku" - na razie zapowiedziana jest trylogia^^

Viconia pisze...

Przede wszystkim jest inna :) Chociaż też jest Cmentarz Zapomnianych Książek. Są podobne momentami, ale też różne bardzo :) W "Cieniu" wszystko zostało w końcu racjonalnie wyjaśnione, w "Grze anioła" już jest inaczej, po części też dlatego bardziej mi się spodobało.
Gdyby nie była taka przydługa na koniec to naprawdę byłaby super.

Swoją srogą recenzji "Mariny" i "Gry anioła" jeszcze nie publikowałam, trzeba nadrobić ^^

Varia pisze...

a mnie on ciągle czeka leżąc na półce... z jednej strony mnie skusi, a z drugiej jakoś mi się nie chcę. jest dość obszerny i jak pomyślę, że za czas poświęcony nad nim mogłabym przeczytać trzy inne książki, to chęć odrobienia się z zaległości wciąż zwyciężą.

Deline pisze...

Kingo, zaraz do Ciebie wpadnę i przeczytam recenzję "Księcia Mgły". Chcę poznać bliżej Twoje odczucia, samo 5/5 mi nie wystarcza :)

UpiornyGroszek, przyznam szczerze, że takie odłożenie książki, a potem powrót do niej "na świeżo" często jest bardzo owocne :) Mimo wszystko cieszę się, że nie zrezygnowałam z tej pozycji.

Dusia, nie pożałujesz :)

Viconia, z przyjemnością przeczytam Twoje recenzje dzieł Zafona, jak tylko je opublikujesz.

Varia, ilość stron tylko z pozoru jest taka straszna. Jak się wciągniesz (a gwarantuję, że prędzej czy później [jak było w moim przypadku] tak się stanie) to w mgnieniu oka połkniesz tę pozycję. Treść tej książki jest dużo lepsza, niż niejednych trzech razem wziętych :) Mam nadzieję, że wkrótce zabierzesz się za "Cień wiatru". Poza tym, jak już pisałam wcześniej, dzięki tym pięciuset stronom nie rozstaniemy się tak szybko z bohaterami ^ ^

Pozdrawiam serdecznie!

Lena173 pisze...

Ksiązka w dalszym ciągu czeka na mnie na półce, a ja nie mam czasu by po nią sięgnąć. Toż to skandal ;)

Pozdrawia i postaram się wpadać czesciej

Elina pisze...

Książka jest ogólnie rzaecz biorąc dobra. Wciąga, oczywiście, ale według mnie nie porywa, jak tego oczekiwałam.

przyjemnostki pisze...

Czytałam "Cień wiatru" i "Grę anioła" zanim nastała na nie "moda". Jestem wielbicielką pisania Zafóna, a jego "Cień wiatru" uważam za arcydzieło. Napisać cos takiego to trzeba mieć prawdziwy pisarski talent ;)

Pozdrawiam serdecznie :)

Caroline Ratliff (karus96) pisze...

Stoi sobie biedactwo u mnie na półce nieprzeczytane, a ja tyle razy sobie obiecuję, źe przeczytam - może wkrótce :).

bookworm pisze...

Dokładnie tak jak ty, na początku miałam problem, odstawiłam chyba na dobry miesiąc:) Potem- jeden dzień i skończone. Nadal nie wiem, co o tej pozycji myśleć. Łączy sporo łatwo dostrzegalnych wad i zalet, nie jest pozycją najgorszą, a jednak są książki bardziej zasługujące na miano bestsellera niż właśnie ta.

Deline pisze...

Lena173, myślę, że jak wreszcie znajdziesz czas, to będziesz zadowolona :)

Elina, "Cień wiatru" mógł Cię rozczarować, bo wiele osób za bardzo go chwali. Ja też spodziewałam się czegoś innego, jednak nie uważam, że czas przeznaczony na czytanie był czasem straconym.

Pzyjemnostki, zgadzam się. Nie łatwo napisać tak obszerną książkę i sprawić, że wątki się przeplatają, nie powodując zamieszania ^ ^

Caroline, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

Bookworm, uważam, że właśnie przez to, iż czytelnik kieruje się tym mianem bestsellera, często się rozczarowuje. Wiele osób na pewno oceniałoby wyżej tę pozycję, gdyby nie oczekiwano od niej tak wiele.

Pozdrawiam serdecznie :)

Rudzielec pisze...

Ostatnio stałam przed tą książkę, długo zastanawiałam się czy przeczytać, po czym stwierdziłam, że przecież mam czas i ze nie ucieknie. Teraz żałuję;)

Lenalee pisze...

Mogę szczerze powiedzieć, że ta książka skradła w całości moje serce. Czytałam ją kilka miesięcy temu i wówczas nie miałam w rękach piękniejszej historii. Do tej pory pamiętam emocje, które mną targały podczas czytania tej lektury. Niezwykła to książka i zgadzam się z tym, że jest kopalnią złotych myśli. Sama spisałam sobie kilka perełek, które w niej znalazłam.

Alannada pisze...

Dużo dobrego słyszałam o tej książce, ale niestety nie ciągnie mnie do niej za bardzo. Pozdrawiam

moonia . pisze...

"Cień wiatru" stoi już w kolejce do czytania. Słyszałam o tej książce naprawde wiele dobrego :)

Raskolnik pisze...

"Cień wiatru" dopiero oczekuje na swoją kolej w mojej liście lektur, ale na półce już czeka. Na razie przeczytałam jedynie "Grę anioła", od której zdaniem wielu nie powinno się zaczynać przygody z Zafonem, ale cóż - dowiedziałam się o tym zbyt późno, by książkę odstawić. Zwłaszcza, że to kawał solidnej powieści, dobrze napisany, ciekawy; książka dobrze skonstruowana, napięcie rośnie i jest efekt zaskoczenia - ciężko przewidzieć kolejne ruchy bohaterów, nie wiadomo do końca, czego można się spodziewać... widać, że autor miał pomysł na powieść. Dla mnie to była naprawdę dobra lektura i ani przez chwilę nie miałam ochoty jej odstawić:)

giffin pisze...

Cień wiatru to jedna z moich ulubionych książek - zwłaszcza początek :) Bardzo podoba mi się Twoje stwierdzenie: "kopalnia złotych myśli"!

Agata pisze...

Mam sentyment do tej książki... :)

Czytana pisze...

Zafon prezentuje naprawdę świetne połączenie kryminalnej zagadki z przepięknym obrazem Barcelony. I mimo wielu wątków i pojawiających się ciągle nowych postaci nie ma obaw o zagubienie i stratę wątku.

Anonimowy pisze...

Right here is thе perfect websіte for everyone who wishеѕ
tо finԁ out аbout this toρic.
You knoω а whole lot itѕ almost tough to argue wіth уοu (nοt that I рersonаlly would want tο…HaHa).
You certainly put a new sρin on a subϳeсt which
has been discuѕsеd foг many years. Wonderful stuff, just
excellent!

Μy ωeb рage payday loans

Anonimowy pisze...

Simply dеsire to say youг artiсle іs
аs surprising. The clеarness in your рost iѕ јuѕt сool and i coulԁ assumе уou're an expert on this subject. Fine with your permission let me to grab your RSS feed to keep up to date with forthcoming post. Thanks a million and please continue the rewarding work.

Feel free to surf to my weblog Payday Loans

Anonimowy pisze...

Ѕimply desire to ѕaу your artіcle iѕ
as surprising. Thе clearness in your post is just
cool аnd і could assume yοu're an expert on this subject. Fine with your permission let me to grab your RSS feed to keep up to date with forthcoming post. Thanks a million and please continue the rewarding work.

My homepage ... Payday Loans

Anonimowy pisze...

Hi friends, how іs all, аnd ωhаt you wish for tο ѕay regarding this aгtісle,
in my view its іn fаct remarkable designed foг me.


Also ѵiѕit my webpage: Same Day Payday Loans

Anonimowy pisze...

Hi, I do think this is an eхсellent blog.

I stumbleԁuрon it ;) I am goіng tο retuгn yеt agаin since i have boοkmarked it.
Monеy and freеdom is the greatest ωаy
to сhange, may yοu be rich
аnd cοntinue to help οther people.


My blog loans for bad credit

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku! Bardzo mi miło, że się tutaj znalazłeś. Jeśli spodobał Ci się post i chcesz podyskutować - zostaw komentarz :)